Rafał Kijańczuk powalczy o mistrzowski pas

Rafał Kijańczuk z Chełma staje przed życiową szansą. 30 marca br. w Ałmatach w Kazachstanie stoczy najważniejszą walkę w swojej dotychczasowej karierze MMA. Jego rywalem o mistrzowski pas M-1 Global będzie obrońca tytułu w wadze półciężkiej do 93 kg, niepokonany Khadis Ibragimov.


Rafał Kijańczuk przebojem wdarł się do zawodowego MMA. Na zawodowych galach niszczył rywali w kilkanaście sekund. To zaowocowało podpisaniem kontraktu z prestiżową rosyjską federacją M-1 Global. Kijańczuk stoczył dla niej trzy walki i wszystkie wygrał w efektownym stylu. W minionym roku przystąpił do siedmiu pojedynków, które rozstrzygnął na swoją korzyść. Walczył w Chinach, Rosji, Kazachstanie i Czechach.

Najważniejsza walka jednak przed nim. Kiedy w grudniu minionego roku w Kazachstanie Kijańczuk rozbił faworyzowanego Gruzina Gigę Kukalashviliego, rzucił wyzwanie mistrzowi federacji M-1 Global w wadze półciężkiej Khadisowi Ibragimovowi. Ten podjął rękawice i 30 marca na gali M-1 Challenge 101 w Ałmatach w Kazachstanie dojdzie do arcyciekawego pojedynku, którego stawką będzie pas mistrzowski.

Kijańczuk do tej walki przygotowuje się w pocie czoła, trenując razem z Berkut WCA Fight Team z takimi zawodnikami jak choćby Jan Błachowicz, startujący w najbardziej prestiżowej na świecie federacji UFC. Uczestniczył też w zgrupowaniu w Zakopanem, ciężko trenując. Starcie z Ibragimovem Rafał Kijańczuk uważa za najważniejsze w jego dotychczasowej karierze.

– Po pracowitym roku i trzech zdecydowanych zwycięstwach na galach M-1 Global dostaję szansę dokończenia „dzieła zniszczenia” tej kategorii wagowej i wywalczenia pasa mistrzowskiego w kategorii półciężkiej – tak na swoim fan page na Facebooku napisał Rafał Kijańczuk. Trzymamy kciuki!

O jego walce więcej napiszemy tuż przed Galą M-1 Challenge 101. (r)