Rapid na Czarnym Lądzie

Jedna z największych ekspedycji związanych bezpośrednio z marką Škoda rozpoczęła się w czerwcu 1936 roku, łącząc Czechosłowację z kontynentem afrykańskim. Inicjatorem wyprawy był Stanislav Škulina, urodzony w 1908 roku w Pradze podróżnik, korespondent i sportowiec, specjalizujący się w chodzie, pływaniu oraz kajakarstwie.

 

dopychacz-1-copyStanislav Škulina w roku 1933 rozpoczął ekspedycję europejsko-afrykańską, stanowiącą jednocześnie podróż poślubną. Odtąd już zawsze towarzyszem jego wypraw była jego małżonka, Marie. Skoda wsparła nakreśloną z rozmachem wyprawę afrykańską z 1936 roku, przekazaniem fabrycznie nowego egzemplarza modelu Rapid. Co ciekawe, podróżnicy zrezygnowali z jakichkolwiek modyfikacji pojazdu i poza bagażnikiem dachowym oraz parą rezerwowych kół kremowy Rapid wyruszył do Afryki w fabrycznej konfiguracji. Czterodrzwiowy sedan pozbawiony był zatem specjalnego ogumienia, powiększonego zbiornika paliwa czy dodatkowego oświetlenia. Ponieważ został wyprodukowany tuż przed rozpoczęciem eskapady, posiadał najświeższe innowacje, wprowadzone do serii w maju 1936 roku – bębny hamulcowe o średnicy zwiększonej z 220 do 275 mm oraz obręcze kół z charakterystycznymi otworami wentylacyjnymi.

Małżeństwo opuściło Czechosłowację, kierując się na Paryż, a następnie Londyn, w którym dopełniło większości formalności związanych z przemierzaniem poszczególnych, afrykańskich kolonii. Niepokoje w Hiszpanii, stojącej właśnie na progu wojskowego przewrotu, a wkrótce wojny domowej, zmusiły podróżników do korekty pierwotnego planu wyprawy, wycinając z niego tak Hiszpanię, jak i jej afrykańskie kolonie. Tym samym, na statek płynący do Afryki, Rapid zaokrętował się w Bordeaux, w miejsce planowego Gibraltaru osiągalnego przecież przez przejazd terytorium Hiszpanii. Afrykańska podróż rozpoczęła się w Dakarze, początkowo na południe, w kierunku Wybrzeża Kości Słoniowej, a z największego miasta tego kraju, Abidżanu – na wschód kontynentu. Przez Nigerię, Kongo i Kenię, na przekór bezdrożom i ulewnym deszczom. Przy pokonywaniu rzek i rozlewisk wielokrotnie przydało się doświadczenie Stanislava związane ze sportami wodnymi. Dzielny Rapid wraz z załogą i minimalnym bagażem pokonywał je przy pomocy prowizorycznych tratew. Po bez mała rocznej przeprawie, poprzez Tanzanię ekipa osiągnęła ziemie Portugalskiej Afryki Wschodniej (dziś Mozambik). Wręcz oczywistym kolejnym etapem podróży stał się Madagaskar, na który Rapid, ze stanem drogomierza przekraczającym 30 tysięcy km, przeprawił się naturalnie statkiem.
W trakcie całej wyprawy podróżnicy starali się odwiedzać sklepy obuwnicze rodzimej marki Bata oraz… całkiem licznych partnerów handlowych marki Škoda. Poza bieżącym serwisem konserwacyjnym, Rapid nie wymagał jednak żadnych napraw czy wymian części.
Na fali sukcesu, postanowiono o kontynuacji przedsięwzięcia. Na południe, do Kapsztadu i na Przylądek Dobrej Nadziei, a następnie na północ, przez interior do… samego Egiptu. Z tego względu podróż ta przeszła do historii ekspedycji oraz marki jako „52 000 km – dwukrotnie poprzez Afrykę samochodem ŠKODA RAPID ”.
Szczęśliwe zakończenie wyprawy dokonało się dnia 18 maja 1938 roku, w którym Stanislav i Marie oraz ich Skoda powrócili do Pragi. Fabryka upamiętniła podróż wydaniem, poszukiwanej dziś przez miłośników marki broszury. Dzielny Rapid przeczekał czasy wojny we wnętrzach wiejskich zabudowań gospodarczych. W maju 1946 wyruszył ponownie do Afryki, tym razem z przyczepą. Zmiana ustroju w Czechosłowacji sprawiła, że zarówno samochód, jak i małżonkowie Škulinowi, znaleźli nowy dom w Afryce. Ale to już temat na odrębną opowieść.