Ratusz po rozprawie

Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Lasów Państwowych, które nie umorzyły chełmskiemu ratuszowi opłat za dokonaną przed laty wycinkę drzew w Kumowej Dolinie. Sprawę raz jeszcze rozpatrzy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie. Chodzi o ponad pół miliona złotych.

Cztery lata temu miasto, mając zgodę Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie, wycięło hektarowy lasek w Kumowej Dolinie. Miało to umożliwić ówczesnym dzierżawcom rozbudowę stoku narciarskiego. Za wycinkę Lasy Państwowe naliczyły wysokie opłaty. Należności główne to 557 tys. zł. Do tego 35 tys. zł jednorazowej opłaty za przedwczesny wyrąb drzew oraz opłaty roczne w wysokości 10 proc. od należności głównej, które miasto musi płacić przez 10 lat. W sumie ok. 1,2 mln zł. Chełmscy urzędnicy wystąpili o umorzenie opłat. Przepisy dopuszczają taką możliwość, gdy wycinka dokonywana jest na powierzchni poniżej 1 ha, przeznaczanej na realizację celu interesu publicznego. Regionalny Dyrektor Lasów Państwowych w Lublinie należności nie umorzył, bo inaczej niż chełmscy urzędnicy interpretował słowo „kultura”, występujące w ustawie o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Według pracowników ratusza pojęcie kultura mieści w sobie także kulturę fizyczną, na którą przeznaczono odlesioną działkę. Regionalny Dyrektor Lasów Państwowych był innego zdania, powołując się m.in. na ustawę o podatku dochodowym, która odróżnia kulturę od kultury fizycznej. Miasto odwołało się do Generalnego Dyrektora Lasów Państwowych. Ten utrzymał jednak w mocy decyzję pierwszej instancji. Chełmscy urzędnicy zdecydowali wyczerpać całą ścieżkę odwoławczą. Odwołali się do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który uchylił decyzję pierwszej instancji i skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie do ponownego rozpatrzenia. Rozprawę zaplanowano na 16 lutego br.
– NSA nakazał ponownie przeanalizować sprawę i może dzięki temu zmieni się podejście do tej sprawy – mówi Ryszard Poniatowski, dyrektor Wydziału Geodezji, Kartografii i Mienia Komunalnego UM Chełm. – Walczymy więc dalej o umorzenie, bo chodzi o duże pieniądze.
Na razie miasto płaci rocznie 56 tys. zł. Gdyby sąd ostatecznie uznał, że ulga chełmskiemu ratuszowi się należy, dotychczas uiszczone opłaty zostałyby zwrócone. Bez względu na wynik sprawy, urzędnicy uważają, że cała procedura i wycinka lasu, opłacała się. Miasto ma do dyspozycji piękny teren w Kumowej Dolinie, który zamierza wykorzystać na cele rekreacyjne. (mo)