Rolnik tylko z meldunkiem

Ustawowa definicja rolnika indywidualnego różni się od tej, jaką stosuje Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa przy przetargach na sprzedaż ziemi – uważa gospodarz spod Chełma. – Ustawa mówi o zamieszkiwaniu na wsi, a KOWR domaga się od rolników meldunku. A to dwie różne rzeczy – uważa rolnik.

W 2016 roku weszła w życie znowelizowana ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego ograniczająca sprzedaż nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Według zapisów ustawy ówczesna Agencja Nieruchomości Rolnych, a teraz Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, może sprzedawać działki nierolne i ziemię rolną o powierzchni do 2 ha. Przepisy miały, najogólniej mówiąc, zablokować wykupywanie ziemi przez obcy kapitał, ale po latach okazało się, że pośrednio uderzyły w niektórych rolników. W jaki sposób? Jedną z głównych zasad nowej ustawy jest zapis, że ziemię rolną może nabyć wyłącznie rolnik indywidualny (oczywiście z pewnymi wyjątkami jak np. osoby bliskie zbywcy, jednostki samorządu terytorialnego czy Skarb Państwa, kościół oraz związki wyznaniowe).

Natomiast według ustawowej definicji rolnikiem indywidualnym jest „osoba fizyczna będąca właścicielem, użytkownikiem wieczystym, samoistnym posiadaczem lub dzierżawcą nieruchomości rolnych, których łączna powierzchnia użytków rolnych nie przekracza 300 ha, posiadająca kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat zamieszkująca w gminie, na obszarze której jest położona jedna z nieruchomości rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rolnego i prowadząca przez ten okres osobiście to gospodarstwo”.

– Logicznie rozumiejąc zapisy ustawy, rolnik to gospodarz, który mieszka w gminie, w której prowadzi swoje gospodarstwo – mówi nam gospodarz spod Chełma. – Ale KOWR na dowód tego „zamieszkiwania” oczekuje do rolników przedstawienia potwierdzenia zameldowania w danej gminie. A to wyklucza mnie z udziału w przetargach na sprzedaż ziemi, organizowanych przez KOWR.

KOWR sprzedaje nieruchomości w dwóch rodzajach przetargów – nieograniczonych lub ograniczonych. Do pierwszych może stanąć każdy, a do drugich tylko rolnicy indywidualni, gospodarzący na terenie gminy, w której jest wystawiona na sprzedaż ziemia, albo na terenie gminy przylegającej.

– Mieszkam w gminie Sawin od kilkunastu lat, tutaj mam dom i prowadzę gospodarstwo, nawet mam tymczasowy meldunek w tej gminie, ale na stałe zameldowany jestem w Chełmie, w którym pozostawiłem sobie mieszkanie – mówi rolnik. – I chociaż fizycznie mieszkam na wsi, tutaj płacę podatki, rachunki itp., to dla KOWR nie jestem rolnikiem indywidualnym i nie mogę przystąpić do przetargu ograniczonego na zakup ziemi, bo nie mam meldunku.

Radosław Hurba, kierownik Wydziału Kształtowania Ustroju Rolnego i Gospodarowania Zasobem w oddziale terenowym KOWR w Lublinie, tłumaczy, że ustawa z 1991 r. o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, w oparciu o którą proceduje KOWR, wprowadza generalną zasadę przetargowej formy sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa.

– W przypadku, gdy przedmiotem sprzedaży jest nieruchomość rolna o powierzchni powyżej 1 ha, KOWR jest zobligowany do przeprowadzenia przetargu ograniczonego. Krajowy Ośrodek może zastrzec, że w przetargu mogą uczestniczyć wyłącznie rolnicy indywidualni, w rozumieniu przepisów o kształtowaniu ustroju rolnego – mówi. – Stosownie zaś do art. 7 ust.4 ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego dowodem potwierdzającym zamieszkanie jest zaświadczenie o zameldowaniu na pobyt stały. Powyższe wymogi, w tym m.in. zaświadczenie o zameldowaniu, wynikają z przepisów ustawowych, stanowiących źródło prawa powszechnie obowiązującego, które mają zastosowanie w procedurach sprzedaży nieruchomości stosowanych przez KOWR.

I, zdaniem naszego Czytelnika, są krzywdzące, bo mogą wykluczyć z przetargu faktycznych rolników. – Przecież są inne możliwości, oprócz meldunku, na zweryfikowanie tego, gdzie mieszkam. Można sprawdzić na poczcie, gdzie kierowana jest korespondencja do mnie, w spisie wyborców, u sołtysa, w urzędzie gminy a nawet u moich sąsiadów – uważa gospodarz. – Poza tym rolnik może napisać oświadczenie, pod groźbą odpowiedzialności karnej, gdzie faktycznie mieszka. W ustawie pominięto taką możliwość. (bf)