Rozprawa o mandat prezydenta odroczona

Z powodów proceduralnych rozprawa została odroczona

Wojewódzki Sąd Administracyjny odroczył rozprawę i nie określił terminu kolejnego posiedzenia w sprawie odwołania się przez prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka i Radę Miasta Lublin od decyzji wojewody wygaszającej mandat prezydenta. Powodem odroczenia rozprawy były wnioski trzech organizacji o przyznanie im statusu strony postępowania. Jednej z nich, Fundacji Wolności, sąd administracyjny odmówił.

Przypomnijmy: prezydent Krzysztof Żuk (PO) w latach 2014-2016 zasiadał w radzie nadzorczej spółki PZU Życie. CBA a w ślad za nim wojewoda lubelski, uznali, że tym samym prezydenta złamał przepisy ustawy antykorupcyjnej zakazującej łączenia mandatu prezydenta, burmistrza czy wójta z członkostwem w radach nadzorczych spółek akcyjnych, i wygasił po tym, jak odmówiła tego rada miasta, mandat prezydenta Żuka. Prezydent od początku utrzymuje, że prawa nie złamał, bo ustawa dopuszcza wyjątek, że włodarz gminy może być członkiem rady nadzorczej spółki, jeśli w tej spółce decydujący głos należy do Skarbu państwa i do rady desygnuje go minister skarbu, by reprezentował interesy państwa. I w jego przypadku tak właśnie było, więc zaskarżył decyzję wojewody do WSA. Innego zdania jest wojewoda Przemysław Czarnek, który uznał, że skoro w PZU Skarb Państwa ma tylko ok. 34 proc. udziałów, to prezydent Lublina zasiadać w radzie nadzorczej PZU Życie, spółki córki PZU, nie mógł. Żuk odpiera ten argument powołując się na fakt, że Skarb Państwa, mimo że ma w PZU mniejszościowy pakiet akcji, to w statucie ma zagwarantowany decydujący głos i bez zgody państwa żadne strategiczne decyzji nie mogą zapaść. Tę argumentację podzieliła Rada Miasta Lublin również zaskarżając decyzję wojewody do sądu, uznając, że PiS w ten sposób chce usunąć ze stanowiska cenionego przez mieszkańców i mającego kolejną kadencję w kieszeni prezydenta. Obydwie strony podpierają się opiniami uznanych prawników. Kto ma rację, rozstrzygnie właśnie WSA. Pierwsza rozprawa wyznaczona została na ubiegły czwartek, 16 listopada. Sędzia sprawozdawca, Marta Laskowska-Pietrzak, oznajmiła o połączeniu dwóch spraw – skarg prezydenta i rady miasta – w jedną. Poinformowała też, że o uznanie za stronę postępowania wnioski złożyły trzy organizacje: Fundacja Wolności, Związek Miast Polskich i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Sąd rozpatrzył wniosek tylko tej pierwszej, wydając 2 listopada decyzję odmowną.
Dwóch pozostałych wniosków sąd nie zdążył rozpatrzeć, więc zdecydował o odroczeniu rozprawy. Skąd zainteresowanie sprawą prezydenta Lublina ze strony Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka? – Decyzja wojewody jest ingerencją w czynne i bierne prawo wyborcze prezydenta Lublina – wyjaśniał obecny na rozprawie Paweł Jagura, prawnik z HFPCz.
O udział w sprawie nadal dopina się Fundacja Wolności. Jej przedstawiciel, Krzysztof Kowalik, oznajmił, że Fundacja złożyła skargę na decyzję WSA do Naczelnego Sądu Administracyjnego i to w dużej mierze właśnie od tego, kiedy NSA rozstrzygnie tę kwestię, zależy, kiedy sprawa mandatu prezydenta Żuka wróci na wokandę sądu wojewódzkiego.
BACH