Rura pod ziemią, asfalt położony, czas na oczyszczalnię

Ostatni odcinek potężnego kolektora odprowadzania wód deszczowych z niemal całego Świdnika jest już gotowy. Prowadzone od lutego tego roku wzdłuż ulicy Krępieckiej prace przed kilkunastoma dniami zostały zakończone, a nawierzchnię drogi, która znów jest przejezdna, pokrył nowy asfalt.


Budowę kilkukilometrowego kolektora deszczowego rozpoczęto kilka lat temu, a jej koszty oszacowano na ponad 30 mln zł. Ze względu na wysokie koszty inwestycja realizowana była etapami i pewnie potrwałaby jeszcze ładnych parę lat, ale w połowie 2017 roku miastu udało się pozyskać na jej dokończenie ponad 29 mln zł dotacji z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

To pozwoliło na znaczne przyspieszeni prac. Na początku tego roku przystąpiono do budowy ostatniego odcinka głównej rury kolektora – wzdłuż ulicy Krępieckiej, która na ten czas została wyłączona z ruchu. Przed kilkunastoma dniami prace się zakończyły. Po wielkim wykopie nie ma śladu, a nawierzchnię ulicy, na której przywrócono ruch, pokrył nowy asfalt.

– Dzięki kolektorowi mieszkańcy nie będą musieli obawiać się podtopień. Dodatkowo poprawi się jakość wód, także podziemnych, bo będzie trafiać do nich mniej zanieczyszczeń – mówi Marcin Dmowski, wiceburmistrz Świdnika. – Dokończenie kolektora ułatwi również rozbudowę i rozwój miasta.

Teraz pora na ostatni etap inwestycji, czyli budowę zbiornika retencyjnego i oczyszczalni wody. Obecne ratusz aktualizuje dokumentację projektową i niebawem ogłosi przetarg na budowę, która ma być gotowa w przyszłym roku. JN

Ulica Krępiecka z nowym asfaltem. Po ziemnych wykopach nie ma nawet śladu