Rychu o krok od wielkiego sukcesu

(13-14 sierpnia) W Koszalinie odbyły się dwie rundy Międzynarodowych Mistrzostw Polski i Pucharu Polski w Supermoto. W zawodach nie zabrakło jedynego przedstawiciela województwa lubelskiego – Tomasza „Rychu” Rysio z Okuninki, który umocnił się na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej i tylko jeden wyścig dzieli go od osiągnięcia życiowego sukcesu.

W ostatni weekend zawodnicy ścigający się w Pucharze Polski w Supermoto gościli na torze w Koszalinie, gdzie odbyły się dwie rundy zawodów. Nasz region reprezentuje na nich Tomasz „Rychu” Rysio z Okuninki, który – jak zwykle po powrocie – relacjonuje nam przebieg wyścigów.
– Podwójna runda w Koszalinie była bardzo wymagającym eventem pod względem kondycyjnym, na co tym razem byłem bardzo dobrze przygotowany – mówi Tomek. – Piątkowe treningi przebiegły spokojnie – przy pierwszych wjazdach na tor musiałem przypomnieć sobie pozycję na KTM (trenuję na motocyklu crossowym Kawasaki). Poszło jednak bardzo sprawnie, a wykręcane czasy były bardzo dobre, co optymistycznie nastawiło mnie przed wyścigami. W sobotę odbyła się IV runda. Przed nią miałem tylko 1 punkt przewagi w klasyfikacji generalnej nad trzecim zawodnikiem. Moim celem było odpieranie ataków i utrzymanie drugiej pozycji w „generalce”. W kwalifikacjach wykręciłem piąty czas i z tej pozycji startowałem do wyścigów. Starty nie były najlepsze, ale konsekwentnie wyprzedzałem rywali i nie popełniałem błędów. Zawody ukończyłem na świetnej, trzeciej pozycji – wyprzedził mnie tylko zawodnik z Łotwy i bezkonkurencyjny w tym roku Łukasz Hepner. Niedziela to piąta, czyli przedostatnia runda pucharu. W kwalifikacjach zrobiłem trzeci czas, nieznacznie przegrywając z Kalninsem z Łotwy. Tym razem starty miałem dużo lepsze. Przez cały wyścig kontrolowałem swoją pozycję i jechałem pewnie do mety, co dało mi tego dnia drugie miejsce! Przy okazji o prawie sekundę poprawiłem swój rekord życiowy uzyskany na tym torze. Motocykl spisywał się świetnie, problem z hamulcem rozwiązał Marek Wójcik, który też opiekuje się stanem technicznym mojego motocykla. Do końca sezonu została tylko jedna runda, która odbędzie się 3 września w Bydgoszczy. Mam jedenaście punktów przewagi nad kolejnym zawodnikiem i będę robił wszystko, aby utrzymać się na tym świetnym miejscu. Bardzo dziękuję tym, którzy mnie wspierają i trzymają kciuki oraz sponsorom, bez których niemożliwe byłoby stawanie na podium w tym sezonie: Andrzejowi Kaliszukowi z Eko-Różanka, Tadeuszowi Łągwie z Wzurib Włodawa oraz Dariuszowi Bójko z firmy Kasmen. (bm)