Rządowe czynszówki staną w Lublinie?

Mieszkania Plus w Lublinie miałyby powstać na działce Poczty Polskiej przy ul. Sierpińskiego

Ponad 300 mieszkań w dziewięciu blokach może powstać w Lublinie w ramach rządowego programu Mieszkanie Plus. BGK Nieruchomości, spółka córka Banku Gospodarstwa Krajowego, chce je zbudować na działce Poczty Polskiej w rejonie ulicy Sierpińskiego.

Wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy trafił już do lubelskiego ratusza. Miasto wcześniej nie wyrażało zainteresowania programem.
Mieszkanie Plus to jeden ze sztandarowych programów rządu. Władze kierują go do osób mniej zamożnych, których albo nie stać na kredyt, albo które nie chcą wiązać się wieloletnim zobowiązaniem na lokal w standardzie deweloperskim.
– BGK Nieruchomości przygotował wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Spółkę celową tworzy razem z Pocztą Polską, która wnosi grunty pod inwestycję – mówi świdnicki poseł PiS, Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju. Zaznacza, że w projekcie wybudowania tanich mieszkań pod wynajem w Lublinie nie ma żadnej polityki. Przekonuje natomiast, że szerszy dostęp do mieszkań jest Polakom potrzebny, gdyż dziś rynkiem rządzą deweloperzy, którzy mocno windują stawki w górę.
– Jeśli nie wprowadzimy większej konkurencyjności i szybszej procedury, to rynek nie otworzy się na szerszą ofertę. Dziś konsument często nie ma wyboru. Ludzie płacą gigantyczne pieniądze za lokale bez dostępu do drogi, komunikacji, szkoły tylko dlatego, że rynkiem rządzą deweloperzy – dodaje wiceminister.
Wniosek wpłynął do ratusza 19 marca. Dodajmy, że trwają też rozmowy z Polskimi Kolejami Państwowymi, które miałyby odstąpić działkę pod czynszówki w rejonie ul. Nowy Świat.

304 mieszkania w 9 blokach

W naszym województwie w programie Mieszkanie Plus przoduje Biała Podlaska. Tam mieszkania już się buduje, a miasto, które wniosło grunty, przeprowadziło już nabór chętnych na lokale komunalne. Znane są listy szczęśliwców.
Lublin do tej pory nie wyrażał zainteresowania udziałem w rządowym programie. – Miasto nie ma możliwości przystąpienia do programu, ponieważ nie jest w posiadaniu terenów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe, które miałyby uregulowany stan prawny – mówiła jesienią minionego roku rzeczniczka prezydenta Lublina.
W przypadku udostępnienia gruntów przez Pocztę sprawa może nabrać rozpędu. – Teren przy Sierpińskiego to grunty zbędne PP. Są dobrze skomunikowane, z dostępem do transportu publicznego – mówił Grzegorz Muszyński, prezes BGK Nieruchomości, pokazując koncepcję przyszłych bloków. – Będzie to 9 bloków po cztery kondygnacje każdy, mieszkania dwu- i trzypokojowe, w metrażu 40-45 mkw. i 50-55 mkw. z parkingami naziemnymi, urządzoną zielenią, windami – mówił Muszyński. Nie wskazał natomiast jaki będzie standard mieszkań. – Okaże się po konsultacjach społecznych. Liczymy, że decyzja WZ będzie wydana bez zbędnej zwłoki, żebyśmy mogli rozpocząć projektowanie docelowe.
Rejon przy Sierpińskiego nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Decyzje o Mieszkaniu Plus w rękach samorządów

Postępy w pracach nad specustawą mieszkaniową zrodziły w niektórych samorządach obawy o to, czy państwo chce realizować Mieszkanie Plus nie pytając o zgodę gmin.
– Jeśli samorządy nie chcą współpracować, to nikt ich do tego nie będzie zmuszał – mówi Artur Soboń, który w uchwaleniu specustawy widzi same korzyści. – Skróci się proces uzyskania zgód do realizacji inwestycji z pięciu lat do roku. Zwiększy się podaż gruntów .Będzie więcej mieszkań i większa konkurencyjność – wylicza.
Co z pozostałymi miastami województwa? – Chcielibyśmy, by na koniec tego roku ruszyła budowa mieszkań plus w Świdniku i Zamościu – odpowiada prezes Muszyński.

Będą dopłaty do czynszu

Wiceminister wspomniał też o projekcie dopłat do opłat czynszowych dla mniej zamożnych rodzin, które załapią się na mieszkania komunalne. – System będzie obowiązywał dziewięć lat, w różnych wysokościach, zmniejszających się. To pozwoli spokojnie mieszkać w Polsce, nie wyjeżdżać za granicę. Wyłączamy najbiedniejszych, którzy zaliczają się na mieszkania socjalne. Dopłaty kierujemy głównie do młodych, pracujących w rodzinach z dziećmi – mówił Soboń.
– Dopłaty mogą wynieść jednorazowo do 500 zł na miesiąc. Rząd przygotowuje je na następny rok. Przewidujemy na ten cel w budżecie państwa 200 mln zł – zapowiedział minister Artur Soboń.
Warunkiem uzyskania wsparcia jest nieprzekroczenie 60 procent średniej krajowej (dziś 2563 zł netto) dochodu dla gospodarstwa 1-osobowego. Przy każdej kolejnej osobie ów próg ma rosnąć o 30 procent (ok. 1281 zł).
Sprzeciw wobec zapisów ustawy wyraził w tym samym tygodniu Kongres Ruchów Miejskich. – Projektowana specustawa miała służyć realizacji programu „Mieszkanie Plus”, jednak nie ma w niej śladu rozwiązań dla rozwoju publicznych form mieszkalnictwa. Problemem w Polsce nie jest brak gruntów pod zabudowę mieszkaniową, ale fakt, że aby mieć mieszkanie, trzeba je KUPIĆ. Dodatkowo projekt bazuje na błędnym założeniu, że transfer środków publicznych w prywatny sektor budowlany rozwiąże problemy mieszkalnictwa, tymczasem doświadczenia programów Rodzina Na Swoim i Mieszkanie Dla Młodych pokazują, że tego typu interwencja publiczna nie zwiększa dostępności mieszkań, ale marże deweloperów – oświadczyli Lech Mergler i Marta Bejnar-Bejnarowicz, prezes i wiceprezes KRM. W deklaracji Kongresu padają też argumenty o niskiej transparentności, „przeplanowaniu” Polski i sprywatyzowaniu zysków.
BARTŁOMIEJ CHUDY