Salchow został na lodzie

Zajęcia w UKŁF Salchow cieszą się ogromnym zainteresowaniem od dawna. Nic w tym dziwnego skoro młode talenty szlifują Alicja Wierzbicka, mieście, związana z tym pięknym sportem już od 70 lat oraz jej córka, Dorota Pieńkoś, była mistrzyni Polski juniorek. Na zdjęciu uczestnicy zajęć, które odbyły się na lodowisku Icemania w ubiegły poniedziałek

Odnoszą wciąż sukcesy, chociaż miasto z początkiem 2022 roku zabrało im darmowe jednostki treningowe dla grupy zaawansowanej, znacznie ograniczając możliwości szlifowania formy najlepszym. Mowa o reprezentantach Uczniowskiego Klubu Łyżwiarstwa Figurowego Salchow Lublin, którzy w połowie stycznia z zawodów o Kryształowy Dzban w Krynicy Zdroju oraz przed tygodniem z Mini Europy w Warszawie wrócili z workiem medali. – Nasz dorobek byłby z pewnością jeszcze okazalszy, gdyby nie ta niezrozumiała dla nas decyzja urzędników – mówi Alicja Wierzbicka, trenerka Salchowa.

Szkółka Salchow została założona przez Alicję Wierzbicką przed blisko 20 laty. Uczniowski Klub Łyżwiarstwa Figurowego o tej samej nazwie został zarejestrowany w 2016 r. i jest obecnie jednym z trzech klubów łyżwiarskich w Lublinie. Wszystkie kluby do końca 2021 roku korzystały z darmowego lodowiska dla zaawansowanej grupy zawodniczej od poniedziałku do piątku w godz. 6:30-7:30, które zapewniał Wydział Sportu Urzędu Miasta.

Od początku stycznia reprezentanci Salchowa nie mają już takiej możliwości.

– To ma być kara za to, że niewłaściwe wykorzystywaliśmy poranną, godzinną jednostkę czasową przeznaczoną dla zawodników zaawansowanych – mówi trenerka Alicja Wierzbicka i zaręcza, że taka sytuacja nie miała miejsca.

Innego zdania jest jednak Wydział Sportu, który w związku z pojawiającymi się skargami dotyczącymi niewłaściwego wykorzystania godzin porannych dla zawodników zaawansowanych pod koniec listopada ubiegłego roku sprawdził jak kluby wykorzystują lodowisko. – W przypadku dwóch klubów stwierdzono nieprawidłowości związane z udziałem w treningach dzieci, które nie prezentowały poziomu zaawansowanego, np. mające trudności z płynną jazdą na łyżwach – mówi Anna Czerwonka z biura prasowego lubelskiego Ratusza.

– W związku z tym, aby zawodnicy trenujący skomplikowane układy oraz dzieci stawiające pierwsze kroki na lodzie nie stwarzały wzajemnego zagrożenia, w listopadzie 2021 r. do klubów tych zostały wysłane pisma z prośbą o wyjaśnienie stwierdzonych nieprawidłowości co do zasad korzystania z jednostek treningowych oraz z informacją, że w przypadku powtarzania się takich sytuacji przyznane jednostki czasowe zostaną ograniczone. Po ponownej kontroli polegającej na analizie monitoringu, stwierdzono, że jeden z klubów dostosował się do zaleceń wskazanych w piśmie, natomiast w przypadku Klubu Salchow stwierdzono dalsze nieprawidłowości. W związku z zaistniałą sytuacją Wydział Sportu ograniczył jednostki dla grup zaawansowanych Klubu Salchow, utrzymując jednocześnie liczbę jednostek dla grup początkujących – dodaje A. Czerwonka.

Salchow nie zgadza się z argumentacją urzędników i zabraniem porannej możliwości trenowania na lodowisku przez swoich najlepszych reprezentantów. – Do zawodów przygotowują się także dzieci, które startują w tzw. grupie wstępnej, ale takich które miałby problem z utrzymaniem się na lodzie na tych zajęciach nie było, od tego jest szkółka, na którą zapraszamy je dwa razy w tygodniu.

Na kontrolę przyszedł jakiś pan, pokątnie coś notował. Nie przedstawił się, nie poprosił mnie czy kogoś innego z naszego klubu o podpisanie protokołu z kontroli. Gdy zwróciliśmy się do miasta o monitoring, na który się powoływano okazało się, że już nie można nam go udostępnić, bo go nie ma – mówi Alicja Wierzbicka.

Anna Czerwonka z biura prasowego Ratusza zapewnia, że wizytacja nie była tajna, a pracownik nie ukrywał swojej obecności na obiekcie. Informuje także, że podczas spotkania 25 stycznia w Urzędzie Miasta, w którym udział wzięli przedstawiciele klubów łyżwiarskich i władze miasta, reprezentant UKŁF Salchow złożył oświadczenie o liczbie osób, które brały udział w wizytowanym w listopadzie 2021 r. treningu, a to oświadczenie podważało ustalenia z przeprowadzonej wizytacji.

Dla potrzeb zweryfikowania tych informacji Wydział Sportu zawnioskował do zarządcy obiektu o przekazanie nagrania z kamery monitoringu z lodowiska Icemania z dnia wizytacji. – Niestety, zgodnie z udzieloną przez MOSiR „Bystrzyca” w Lublinie Sp. z o. o. odpowiedzią, w związku z upływem długiego okresu czasu, materiały z tego dnia oraz dnia ponownej kontroli zostały już nadpisane przez kolejne nagrania – przyznaje A. Czerwonka.

– Trochę to dziwne, tak jak podzielenie lodowiska pomiędzy dwa pozostałe kluby, po odebraniu nam możliwości korzystania z niego w porannych godzinach. Jeden z klubów, który prowadzi moja była zawodniczka, a później trenerka w klubie Salchow otrzymała „naszą” część lodu, a nie podzielono tafli równo na pół – mówi Alicja Wierzbicka.

Gdy Salchow nadal nie odpuszcza i walczy o możliwość powrotu swoich reprezentantów na lodowisko odwołując się do miasta, ratusz postanowił złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w przedmiocie podrobienia i używania podrobionego dokumentu przez prezesa klubu. A. Czerwonka potwierdza, że zawiadomienie zostało skierowane do Prokuratury Rejonowej Lublin Południe 28 stycznia.

– Powodem złożenia zawiadomienia były wątpliwości co do autentyczności podpisu złożonego na pełnomocnictwie wniesionym do Wydziału Sportu. Wątpliwości pracowników Wydziału co do autentyczności podpisu pojawiły się z uwagi na fakt, że istotnie odbiegał on w swojej formie od podpisów składanych na innych, licznych dokumentach, które wpływały do Urzędu Miasta – informuje A. Czerwonka.

Sternik UKŁF Salchow w rozmowie z tygodnikiem tłumaczy, że w momencie gdy podpisywał wspomniany dokument był pod wpływem działania silnych leków, co było związane ze śmiercią bliskiej mu osoby, stąd też podpis mógł nieco się różnić. W najbliższą środę ma złożyć wyjaśnienia.

Do sprawy wrócimy.

K. Basiński

Startowali w zawodach o Kryształowy Dzban w Krynicy Zdroju i Mini Europa w Warszawie. Od lewej: Alicja Wierzbicka (trener), Karolina Kowalik (3. miejsce kl. wstępna U15 w Krynicy i w Warszawie), Oliwia Ciećko (5. miejsce kl. wstępna U18 w Mini Europa), Amelia Lejko (11. miejsce kl. wstępna U15 w ME), Julia Gałczyńska (6. miejsce kl. wstępna U15 w Krynicy i 11. miejsce w ME), Oliwia Piecyk (2. miejsce kl. srebrna U18 w Krynicy i 4. miejsce w ME), Oliwia Milanowska (2. miejsce kl. złota U18 w Krynicy); z przodu od lewej: Kornelia Kawka (17. miejsce kl. wstępna U9 w ME), Rafał Deptuś (1. miejsce kl. wstępna U9 w ME), Sofia Skakovska (7. miejsce kl. wstępna U9 w Krynicy i 12. miejsce kl. wstępna U9 w ME). W Krynicy Zdroju na podium stawali także nieobecni na zdjęciu: Zofia Wilk (3. miejsce kl. wstępna U7), Kajetan Wilk (3. miejsce kl. brązowa U9) i Natalia Podsiadły (1. miejsce kl. silver YA).

1 KOMENTARZ

  1. Czyli mamy rozumieć, że UM Lublin powołuje się na dowody, których nie ma (brak zapisu monitoringu) oraz na kontrolę z której nie ma żadnego (ważnego na mocy prawa) raportu podpisanego przez obie strony. Decyzja ma charakter arbitralny. Wypadałoby się z niej wycofać. Dlaczego do tej pory tego nie zrobiono? Dzieciaki nie trenują już od 2 miesięcy. Jak zostaną zrekompensowane skutki tej decyzji? Ciekawi mnie również wątek faworyzowania jednego z klubów. Czy to przypadek, a może coś błędnie zinterpretowałam? Urzędnik z Wydziału Sportu, który zabrał dzieciakom z Salchowa prawo do treningów zdaje sobie sprawę, że łamie prawo, a więc próbuje zastraszyć krzywo postawionym podpisem. Metody jak z wczesnego PRL-u! Jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec tego urzędnika? Donald Tusk powiedział kiedyś, że każdy urzędnik powinien odpowiadać za błędne decyzje. Ile już ich podjął ze szkodą dla młodych sportowców? Społeczeństwo jest ciekawe. Płaci z podatków jego pensje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here