Sanepid sprawdzi maseczki

Uwaga, chełmianie! Sanepid prowadzi wyrywkowe kontrole w placówkach handlowych i sprawdza, czy klienci stosują się do obowiązujących obostrzeń, i noszą maseczki, zakrywające usta i nos. Mogą posypać się mandaty…

W ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja, że pracownicy chełmskiego sanepidu przeprowadzili kontrolę w jednym z dyskontów handlowych, należących do sieci „Biedronka” i mieli ukarać mandatami tych klientów, którzy nie zakryli ust i nosa. Jak się okazało, rzeczywiście Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Chełmie prowadzi niezapowiedziane, wyrywkowe kontrole w sklepach, zwłaszcza wielkopowierzchniowych i bada, czy klienci przestrzegają obowiązujących obostrzeń.

– Sprawdzamy czy osoby przebywające w sklepach noszą maseczki, zakrywające usta i nos – mówi Elżbieta Kuryk, dyrektor chełmskiego sanepidu. – Uczulamy na odpowiedzialne zachowania. Maseczki mają przede wszystkich chronić innych klientów przed ewentualnym zakażeniem koronawirusem. Sprawdzamy również, czy sklepy są przygotowane na odpowiednią obsługę klientów, czyli czy przy wejściu jest płyn do dezynfekcji rąk oraz rękawiczki jednorazowego użycia.

Dyrektor Kuryk twierdzi, że stwierdzono przypadki, gdzie klienci nie mieli maseczek, ale żadnych mandatów sanepid z tego powodu jeszcze nie nałożył. Ale…

– Staramy się na razie rozmawiać, upominać mieszkańców, by dla własnego bezpieczeństwa jednak przestrzegali obowiązującego prawa. Widzimy, że są osoby, które nie zdają sobie sprawy z istniejącego zagrożenia.

W dalszym ciągu będziemy prowadzić kontrole we wszystkich placówkach handlowych, zwłaszcza tych, które skupiają najwięcej klientów. One będą, jak do tej pory, niezapowiedziane. Taka jest nasza rola. Apelujemy, abyśmy wszyscy stosowali się do tych obostrzeń, które w danym czasie obowiązują – podkreśla Elżbieta Kuryk. (s)