Seryjny gwałciciel za kratami

W ubiegłym tygodniu uprawomocnił się wyrok skazujący 49-letniego seryjnego gwałciciela z gminy Włodawa. Mężczyzna, u którego biegli psychiatrzy stwierdzili raptofilię, spędzi 4,5 roku za kratkami. Osoby z podobnymi skłonnościami często stają się seryjnymi zabójcami.

Raptofilia to dewiacja seksualna, którą dotknięci są przede wszystkim mężczyźni. Osoby te mogą zaspokoić swój popęd jedynie podczas napaści na drugą osobę. Jak w swojej książce „Profilowanie kryminalne” pisze Jan Gołębiowski, zazwyczaj stają się seryjnymi gwałcicielami, chociaż część tych osób próbuje zaspokoić swoje potrzeby seksualne w legalny sposób, odgrywając sceny gwałtu w porozumieniu z partnerką.

Takowej nie posiadał 49-letni mieszkaniec gminy Włodawa, więc w celu zaspokojenia swych żądz wybrał ten pierwszy sposób. W nocy (11 listopada) mężczyzna wykorzystał fakt, że w domu jednorodzinnym w jednej z podwłodawskich miejscowości zostało uchylone okno. Otworzył je i wszedł do pokoju, w którym spała kobieta. Mężczyzna położył się obok niej na łóżku i zaczął obmacywać i całować po całym ciele.

Gdy jego ofiara zorientowała się, że dotyka ją nie jej partner, a jakaś obca osoba, podniosła larum. Napastnik spłoszył się i dał nogę, wyskakując przez okno. Został zatrzymany następnego dnia przez włodawską policję. Okazało się, że nie był to jego jednorazowy wyczyn na tle seksualnym. Niemal dokładnie 10 lat wcześniej, w tej samej miejscowości i w identyczny sposób napadł na inną kobietę, wchodząc do jej domu przez okno.

Za tamto przestępstwo został skazany i odbył karę więzienia, a jak gminna wieść niesie, poza „aktywnością”, za którą był karany, zdarzały mu się podobne ekscesy, które uchodziły płazem. Tak czy siak, Prokuratura Rejonowa we Włodawie oskarżyła mężczyznę o doprowadzenie kobiety do innej czynności seksualnej – mówi Jolanta Sołoducha, szefowa włodawskiej prokuratury.

– Jest to przestępstwo opisane w art. 197 par. 2 i grozi za nie kara więzienia od pół roku do 8 lat – dodaje pani prokurator. Seryjny gwałciciel stanął przed sądem. W toku postępowania został poddany specjalistycznym badaniom i biegli wykryli u niego raptofilię. Nie była to jednak żadna okoliczność łagodząca, bo w chwili popełnienia przestępstwa 49-latek był poczytalny i zdawał sobie sprawę z tego, co robi.

Niedawno zakończył się jego proces przed Sądem Rejonowym we Włodawie. Podejrzany przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze 4,5 roku bezwzględnego więzienia. (bm)