Siewnik zmiażdżył rękę

58-letnia mieszkanka gminy Gorzków dochodzi do siebie w szpitalu po tym, jak podczas prac w polu „ślimak” siewnika, niczym maszyna do mielenia mięsa, zmiażdżył jej rękę.

Do tragedii doszło w czwartek, 3 września, tuż przed godziną 15 w miejscowości Orchowiec (gmina Gorzków). – Jak ustalili policjanci, na miejscu trwały prace polowe przy użyciu ciągnika rolniczego z siewnikiem do rzepaku – opowiada Jolanta Babicz, rzecznik krasnostawskiej policji. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że w pewnym momencie dłoń 58-latki z gminy Gorzków została wciągnięta przez „ślimak” siewnika. Na miejsce wezwano załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, która przetransportowała kobietę do Polikliniki Urazowej w Lublinie.

Mundurowi wyjaśnią teraz wszystkie okoliczności zdarzenia i po raz kolejny apelują o zachowanie ostrożności podczas prac w polu. – Najczęstszą przyczyną wypadków w rolnictwie jest nieprzestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa, pośpiech, nieuwaga i zmęczenie.

Wykonując prace w gospodarstwie, pamiętajmy, by nie podchodzić do nich w sposób rutynowy. Z pozoru proste czynności, wykonywane wbrew zasadom bezpieczeństwa, mogą być niebezpieczne dla zdrowia a nawet życia – podkreśla J. Babicz. (k)