Pod koniec stycznia odbyła się kolejna sesja Rady Gminy Gorzków. Najciekawszym punktem obrad okazały się nie podejmowane uchwały i składane sprawozdania, a wolne wnioski, w których radni pytali wójta m.in. o budowę mieszkań w ramach SIM w Wielkopolu, które jak się okazuje mają stanąć na żyznych gruntach II klasy i o planowaną budowę biometanowni w Chorupniku.
Gmina Gorzków przed trzema laty przystąpiła z kilkoma innymi samorządami do spółki SIM Wschód, której zadaniem jest budowanie w ramach Społecznej Inicjatywy Mieszkaniowej, ze środków budżetu państwa, mieszkań na wynajem dla osób, których nie stać na kupienie własnego mieszkania czy zaciągnięcie w banku kredytu hipotecznego, ale mają na tyle stabilną sytuację finansową, że mogą wynająć mieszkanie po cenie, która jest korzystniejsza od rynkowej.
SIM Wschód w przypadku gminy Gorzków planuje wybudowanie 20 takich mieszkań w Wielkopolu w budynkach mieszkalnych jednorodzinnych, dwulokalowych. Inwestycja ma ruszyć w przyszłym roku i być gotowa w I połowie 2029 roku, a SIM już rozpoczął procedurę uzyskania pozwolenia na budowę. Sprawa poruszona została na ostatniej, 27 stycznia, sesji rady gminy. Odpowiadając na pytanie w tym temacie wójt Piotr Cichosz, niespodziewanie wyznał, że budowa w tym miejscu mieszkań SIM jest… absurdalna.
– Okazuje się, że SIM w Wielkopolu ma powstać na gruntach II klasy, co wiąże się z ich wyłączeniem z produkcji rolnej. Budowanie mieszkań w takim miejscu, na gruntach tej klasy jest decyzją nieprzemyślaną – mówił na sesji wójt Cichosz. – Ta decyzja lokalizacyjna jest bardzo głupia i będzie oznaczała znaczny wzrost kosztów inwestycji. To w ogóle stawia ją pod znakiem zapytania. Nie mamy jednak możliwości od tak wypisania się z SIM-u, bo przed 3 laty gmina wchodząc do spółki otrzymała 3 mln zł i w przypadku wyjścia z SIM-u musiałaby zwracać środki wraz z odsetkami.
W punkcie wolne wnioski padło również pytanie o plany prywatnego inwestora budowy biometanowni w okolicach Chorupnika. Wójt przyznał, że jest firma zainteresowana takim przedsięwzięciem, która obecnie rozmawia z właścicielami gruntów o możliwości ich odkupienia pod taką inwestycję i zasygnalizowała również chęć odkupienia od gminy położonych tam działek po byłym wysypisku śmieci, na których mogłaby powstać farma fotowoltaiczna zasilająca m.in. taką instalację.
– Formalnie cała procedura realizacji takiej inwestycji rozpocznie się w momencie złożenia do gminy wniosku o dokonanie niezbędnych zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, a nic takiego, póki co się nie stało – wyjaśniał Cichosz. – Jeśli wpłynie taki wniosek zostanie od poddany od konsultacje społeczne i nic nie wydarzy się bez zgody mieszkańców. Rd




























