Ślusarz zamordował dla kilkuset złotych

Dla rodziny 28-letni Rafał O. był przykładnym ojcem i mężem. Śledczy odkryli jednak jego drugą twarz. To właśnie on stał za napadami na tirówki. Jedną z kobiet udusił, inną próbował zamordować. Zabójca teraz za swoje zbrodnie odpokutuje za kratami 25 lat. Taki wyrok wydał właśnie Sąd Okręgowy w Lublinie.
Na sądowym korytarzu twarz zabójcy, prowadzonego w kajdankach przez policjantów, nie zdradzała żadnych emocji. Jak zachowywał się na sali rozpraw? Tego nie wiadomo, bo sąd ze względu na dobro rodziny ofiary uznał, że sprawa powinna toczyć się za zamkniętymi drzwiami. Uzasadnienie środowego wyroku również pozostało niejawne.
Bandzior polował na swoje ofiary koło Żyrzyna, na trasie z Lublina do Warszawy. Podjeżdżał swoją granatową hondą z naklejką „Uwaga dziecko” i udając zainteresowanego klienta, zapraszał prostytutki do pojazdu.
Zaczął napadać w grudniu zeszłego roku. Swoją pierwszą ofiarę tylko straszył nożem. Zabrał torebkę z pieniędzmi i uciekł. Miesiąc później dokonał już zabójstwa. Zaatakował 26-letnią Elizę M. Mężczyzna ją udusił. Zwłoki zapakował do bagażnika, a potem ciało wrzucił do Wisły. W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Lublinie powołano specjalną grupę, która zajęła się ściganiem sprawcy. Śledczy słusznie przypuszczali, że morderca nie poprzestanie na jednym czynie.

Tak też się stało. W niedzielę, 28 czerwca, bandzior znów wyruszył na łowy. Jego ostatnią ofiarą była 36-latka. Kobieta miała mnóstwo szczęścia i cudem przeżyła. Napadniętej udało się odepchnąć napastnika i uciec. Mężczyzna nie przejął się tym za bardzo. Sądził, że prostytutka, do tego słabo mówiąca po polsku (Bułgarka), nikomu się nie poskarży. 28-latek zabrał jej 170 zł, a potem zadowolony wrócił do żony i dzieci.
Bułgarka zapamiętała wiele charakterystycznych szczegółów. To one pozwoliły policjantom trafić na ślad ślusarza – Rafała O. Mężczyzna został zatrzymany, kiedy był w pracy.
28-latkowi groziło dożywocie. Sędziowie orzekli 25 lat więzienia. Zastrzegli też, że po odsiedzeniu kary, skazaniec powinien trafić do zakładu psychiatrycznego. Najprawdopodobniej sędziowie liczą się z tym, że nawet tak długi pobyt w więzieniu nie zmieni psychopatycznej osobowości zabójcy. LL