Spółdzielca czerwoną latarnią

SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 2:5 (0:3)
0:1 – Bodys (9), 0:2 – Kiejda (20), 0:3 – Adamiec (39), 1:3 – Stefańczuk (64), 1:4 – Barabasz (72), 2:4 – Stefańczuk (86), 2:5 – Terlecki (88 karny).
SPÓŁDZIELCA: Pawlak – Grzesiuk, A. Osoba, D. Orłowski, Okoń (70 Klempka), Denisiuk (75 Wójcik), Łaska, Stefańczuk, D. Osoba, Lechowski (85 Lekan), Żukowski (50 Pasternak). Trener – Krzysztof Klempka.
SPARTA: Bralewski – Adamiec, Barabasz, Bodys, Kiejda, Lewczuk, Martyn (57 Sulowski), A. Rutkowski, Terlecki, Sawicki (67 Wiewióra), Góra (90 Oleksiejuk). Trener – Bartosz Bodys.
Sędziowali: Walczuk oraz Staniuk i Neckar.

Po niedzielnej porażce ze Spartą Spółdzielca spadł na ostatnie miejsce w tabeli chełmskiej ligi okręgowej. – Podchodzimy do tego ze spokojem, mamy młodą, perspektywiczną drużynę, myślę, że na wiosnę jeszcze nie jednemu zespołowi zabierzemy punkty – komentuje Krzysztof Klempka, trener Spółdzielcy. W starciu ze Spartą jego podopieczni nie mieli zbyt wielu szans. Już po 20 minutach przegrywali 0:2. – Od początku dominowaliśmy, bramki były kwestią czasu – mówi Andrzej Wilczyński, kierownik Sparty. – Przy stanie 3:0 dla nas sędzia powinien pokazać czerwoną kartkę jednemu z zawodników gospodarzy, który faulował Barabasza, gdy ten wychodził sam na sam z bramkarzem – uważa Wilczyński. Po przerwie na murawie było nerwowo, według kierownika Sparty z winy sędziego. – Na zbyt wiele pozwalał zawodnikom Spółdzielcy. W pewnej chwili Kamil Góra dostał z łokcia w oko tak mocno, że ma „śliwę” pod okiem. Sędzia tego nie zauważył – opowiada. Spółdzielca po przerwie zagrał nieco lepiej i zdołał nawet strzelić dwa bramki. Końcówka należała jednak do Sparty. Wygraną gości przypieczętował Terlecki, wykorzystując rzut karny. Drużyna z Rejowca Fabrycznego kończy rundę na szóstym miejscu, ale ma tyle samo punktów, co czwarta w tabeli Granica Dorohusk i sześć oczek straty do lidera… (kg)