Starosta chce otoczyć Białopole

Starosta chełmski zaproponował otoczenie Białopola kordonem, aby wirus nie wydostał się na zewnątrz. Wójt gminy, który przebywa na kwarantannie, drwi z tego pomysłu. – Najpierw sam wołał mnie na spotkanie do gmachu, w którym uczestniczyło kilkadziesiąt osób, a teraz chce odcinać gminę. Lepiej niech się uspokoi i pomyśli, co zrobi, jak będę miał pozytywny wynik? – mówi Henryk Maruszewski, który przebywa właśnie na kwarantannie.

Podczas jednego z posiedzeń sztabu kryzysowego starosta chełmski Piotr Deniszczuk miał zaproponować otoczenie Białopola kordonem. To z tej gminy pochodzi najwięcej osób z potwierdzonym wynikiem badania na obecność koronawirusa. Kościół, kaplica i budynek szkoły zostały odkażone. A pracownicy urzędu, włącznie z wójtem gminy, objęci kwarantanną, o czym piszemy obok. Ale chociaż wirus wyraźnie rozprzestrzenia się właśnie z tej gminy, to pomysł starosty nie zyskał specjalnego entuzjazmu. Za to mocno skrytykował go wójt Białopola Henryk Matuszewski.

– Niech starosta usiądzie i logicznie myśli – mówi zirytowany wójt. – Najpierw pozamykał „gmach” przed interesantami, a mimo to zrobił naradę, na której było kilkadziesiąt osób, stłoczonych w małej salce. Co zrobi on i wszyscy, którzy byli na spotkaniu, jak u mnie wynik na obecność wirusa będzie pozytywny?

Rzeczywiście, 17 marca starosta zwołał posiedzenie dotyczące „zapewnienia środków bezpieczeństwa mieszkańcom powiatu chełmskiego w razie zagrożenia koronawirusem”. I chociaż już wtedy urząd faktycznie ograniczał przyjmowanie interesantów, a władze rządowe zalecały odwoływanie wszelkich zgromadzeń i zbiorowisk, starosta stłoczył gości w niewielkiej sali nr 83.

Z zaproszenia nie skorzystali wszyscy wójtowie, którzy spodziewali się, że to, o czym mówiono podczas spotkania, można spokojnie przekazać im telefonicznie lub drogą elektroniczną. Ale oprócz wójta Białopola byli tam m.in.: Kazimierz Smal – wójt Rudy-Huty, Dariusz Ćwir – wójt Sawina a także Zdzisława Deniszczuk – wójt Wierzbicy. Oprócz nich pracownicy starostwa, służb mundurowych oraz niektórych urzędów gmin. Na zdjęciach można naliczyć około trzydziestu osób.

Jeśli faktycznie okazałoby się, że wynik badania u wójta Maruszewskiego byłby pozytywny, to wszyscy obecni na spotkaniu musieliby przejść kwarantannę. A ile od momentu zebrania mogliby zarazić osób w swoim otoczeniu? Próbkę do badań od wójta pobrano w miniony piątek, 27 marca. Wynik powinien być znany w poniedziałek, 30 marca. (bf, fot FB powiatu chełmskiego)