Starosta chętnie się pozbywa?

Miasto znowu podbiera urzędników Starostwa Powiatowego w Chełmie. Do pracy w magistracie ma przejść kolejna osoba zajmująca się zamówieniami publicznymi. – Mamy dużą i dobrze wykwalifikowaną kadrę, więc chętnie się podzielimy – mówi Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski.

Już w ubiegłym roku pisaliśmy, że z pracy w chełmskim starostwie urzędnicy odchodzą do urzędów gmin, do miasta czy zarządu przejść granicznych. Na taki krok zdecydowało się m.in. dwoje pracowników wydziału rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska (jeden po przygodzie w gminie Leśniowice niedawno wrócił do powiatu-przy.red.). Przed rokiem do miasta odeszła też Justyna Koperska, która w powiecie zajmowała się zamówieniami publicznymi a ostatnio do Lubelskiego Zarządu Obsługi Przejść Granicznych przeszedł Ireneusz Krasowski, były dyrektor Wydziału Infrastruktury w powiecie.

Wtedy starosta Piotr Deniszczuk tłumaczył, że to „podbieranie” kadry dobrze świadczy o starostwie. Bo oznacza, że pracownicy sprawdzili się, nabrali doświadczenia i są pożądani na rynku pracy.

Teraz do chełmskiego magistratu ma przejść podobno kolejny urzędnik od zamówień publicznych, Artur Giza. Jego odejście osłabi komórkę zajmującą się zamówieniami w powiecie? Wicestarosta Jerzy Kwiatkowski nie widzi w tym problemu. – Mamy dużą kadrę i z chęcią wesprzemy urząd miasta – mówi. – W starostwie zostaną jeszcze trzy doświadczone osoby zajmujące się zamówieniami publicznymi, więc nie narzekamy.

W starostwie rzeczywiście na brak pracowników narzekać nie można. Za „panownia” Piotra Deniszczuka liczb pracowników, zwłaszcza zatrudnianych bez konkursu pomocy gospodarczych, urosła do niebotycznych rozmiarów. Ale po miesiącach praktykowania spora część z nich sprawdziła się i została na stałe, wygrywając konkursy na pełnoprawnych urzędników.

Dla niektórych, jak już pisaliśmy, powiat stał się trampoliną do innych urzędów na lepiej płatne i bardziej eksponowane stanowiska. Podobno jedna z urzędniczek wydziału organizacyjno-gospodarczego ze starostwa wkrótce przeniesie się do pracy w Urzędzie Gminy w Wierzbicy. Wśród pracowników powiatu szepcze się, że ma zostać prawą ręką wójt Zdzisławy Deniszczuk. (bf)