Strażak-ochotnik seryjnym podpalaczem

Takiego wstydu nie pamiętają najstarsi druhowie. Członek OSP wraz z bratem i kolegą podpalał pustostany w gminie. – Nie sądzę, żeby robił to dla pieniędzy. To choroba – komentuje wójt.

(2 listopada) O godzinie 22:44 na stanowisko kierowania chełmskiej straży wpłynęła informacja o pożarze pustostanu w Tarnówce (gmina Ruda-Huta).

– Po przybyciu na miejsce stwierdzono, że pożarem objęty jest niezamieszkały, drewniany budynek. Był to już drugi pożar pod tym adresem, a czwarty w gminie Ruda-Huta na przestrzeni minionych dwóch tygodni. Działania straży pożarnej polegały na podaniu dwóch prądów wody z jednoczesnym przeszukaniem pomieszczeń. Następnie rozebrano spalone elementy dachu oraz ścian, które stwarzały zagrożenie zawalenia się. W trakcie ponad 3,5-godzinnej akcji, w której brały udział 2 zastępy Państwowej Straży Pożarnej, na tej samej posesji dogaszono również tlący się wewnątrz budynek drewnianej stodoły – informuje bryg. Wojciech Chudoba, zastępca komendanta miejskiego PSP w Chełmie.

Pierwszy podejrzany pożar pustostanu w gminie wybuchł 19 października. Drugi, w Tarnówce, 24 października (palił się niezamieszkały dom oraz pobliska stodoła, akcja gaśnicza trwała prawie 1,5 godz.). Z kolei przed północą 26 października w ogniu stanął pustostan w Chromówce (akcja gaśnicza trwała prawie 3 godz.). Za każdym razem mowa była o celowym zaprószeniu ognia. Nie inaczej wskazywano po pożarze w minioną środę, szczególnie że płomienie trawiły budynek na tej samej działce w Tarnówce co poprzednio.

– Ogień strawił budynek doszczętnie. W tym przypadku również stwierdzono podpalenie. Właścicielka budynku oszacowała straty na dwadzieścia tysięcy złotych – mówi kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Podpalał w bluzie OSP

Kilka godzin po ostatnim pożarze pustostanu policjanci namierzyli i zatrzymali podejrzanych. – Zatrzymaliśmy trzech młodych mężczyzn w wieku od 17 do 21 lat. Jeden z nich działał w ochotniczej straży pożarnej i uczestniczył w gaszeniu kilku tych podpaleń. Wstępne ustalenia policjantów wskazują, że wszystkie podpalenia były wynikiem działania zatrzymanych. Wysokość poniesionych strat jest jeszcze szacowana – dodaje komisarz Czyż.

Zatrzymany 20-latek był członkiem OSP w Leśniczówce. W podpaleniach uczestniczyli jego młodszy brat oraz starszy kolega. Co jest jeszcze bardziej szokujące, podobno strażak-ochotnik podkładał ogień w strażackiej bluzie! Potem, już ubrany do akcji, był pierwszy na miejscu – gotów do działań gaśniczych. Jako członek OSP za każdą rozpoczętą godzinę akcji dostawał 30 zł. Czy podpalał pustostany, by zarobić na ich gaszeniu? Kazimierz Smal, wójt gminy Ruda-Huta i jednocześnie prezes Zarządu Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Chełmie, wyklucza motyw finansowy.

– Niedawno ukończył kurs, to były jego pierwsze akcje. Nie sądzę, żeby robił to dla pieniędzy. To choroba – komentuje Smal. – W powiecie mamy około 2,5 tysiąca czynnych strażaków-ochotników. Zawsze trafi się jakaś czarna owca. To smutne, ale zdarza się. Należy jednak pamiętać, że członkowie OSP działają z zasady dla ludzi, a nie zarobku – dodaje wójt.

Zatrzymani przyznali się do winy przed policją, a w piątek (4 listopada) zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty. O tym, czy trafią do aresztu, zadecyduje sąd. Za spowodowanie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru, grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. (pc)