Strzelecki koncert po przerwie

Piąte zwycięstwo w ligowych rozgrywkach, a czwarte pod wodzą trenera Gonçalo Feio w meczu 1. kolejki rundy rewanżowej II ligi odnieśli w sobotę na Arenie Lublin piłkarze Motoru. Dzięki efektownej wygranej z Garbarnią Kraków lublinianie opuścili strefę spadkową, nie są też już najgorszym zespołem w lidze jeśli chodzi o strzelone gole!

Pierwsza połowa nie przyniosła żadnych goli, choć lepsze sytuacje bramkowe mieli gospodarze. Po zmianie stron podopieczni Gonçalo Feio dopięli swego. W 67. minucie Motor objął prowadzenie po samobójczym trafieniu Adama Żaka, który niefortunnie interweniował przy strzale z 15 metrów ze środka boiska Rafała Króla.

Na 2:0 w 83. minucie podwyższył wprowadzony niespełna 20 minut wcześniej Jakub Staszak, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zgraniu piłki głową przez Kahsaya, huknął z kilku metrów do siatki. Końcowy rezultat ustalił inny z rezerwowych, Mikołaj Kosior, który po kontrataku przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów i będąc sam na sam z bramkarzem gości, nie dał mu żadnych szans. MAG

Motor Lublin – Garbarnia Kraków 3:0 (0:0)

Motor: Budziłek – Wójcik, Szarek (58 Najemski), Zbiciak, Rudol (64 Kahsay) – Ceglarz, Reiman, Król, Rybicki (76 Kusiński), Lis (46 Kosior) – 23 Szuta (64 Staszak).

Garbarnia: Kozioł – Warczak (79 Marszalik), 20 Kardas, Nakrošius, Bartków – Słomka (87 Gądek), 16. K. Dziedzic (76 A. Dziedzic), 23 Handzlik (46 Purcha), Mularczyk, Pranica (46 Nowak) – Żak.

Bramki: 1:0 Żak 67 samob., 2:0 Staszak 83, 3:0 Kosior 87. Żółte kartki: Kahsay – K. Dziedzic, A. Dziedzic. Czerwona kartka: 82. minuta – A. Dziedzic – za drugą żółtą. Sędziował: Jenda (Warszawa). Widzów: 2075.