Studenci ocenili wykładowców

Na Wydziale Teologii KUL studenci wybrali najlepszych pedagogów, ale też i „siekiery”
Gala „Pedagog Roku”, zorganizowana 9 maja przez samorząd studencki, odbyła się już po raz siedemnasty. Oceniano podczas niej pracowników naukowych trzech kierunków: praca socjalna, teologia i muzykologia. Głosowali studenci. Tradycyjnie rozdano nagrody w trzech kategoriach: „Pedagog Roku”, „Siekiera Roku” i „Złote Usta”.


– Cieszę się, że ktoś oprócz tych służbowych działań widzi także takie rzeczy, które można zmierzyć tylko sercem – nie ma żadnych parametrów, żadnych punktów, żadnych innych możliwości, żeby to wszystko ocenić. Dziękuję organizatorom, cieszę się bardzo, że to jest kultywowane i życzę, aby nie brakło zapału na następne lata – mówił ks. prof. dr hab. Marian Zając, prodziekan ds. studiów doktoranckich i podyplomowych.

Do tytułu „Pedagog Roku” na kierunku teologia nominowano osiem osób. Ostatecznie statuetka powędrowała do ks. dr. hab. Dariusza Dziadosza, w którego obszarze zainteresowań naukowych znajdują się księgi historyczne i dydaktyczne Starego Testamentu. „Pedagogiem Roku” na kierunku muzykologia spośród trójki nominowanych został dr hab. Miłosz Aleksandrowicz. Nagrodzony zajmuje się problematyką historii i teorii muzyki, zwłaszcza dotyczącą traktatów teoretycznych o muzyce. Z kolei najlepszym „Pedagogiem Roku” na kierunku – praca socjalna ogłoszono dr Bernadetę Lelonek-Kuletę. Zwyciężczyni konkurowała z pięcioma innymi wykładowcami. Zajmuj się problematyką patologii społecznych i metodami, którymi można im zapobiegać.

Przyznano też „Siekiery Roku” dla najbardziej wymagających nauczycieli akademickich. Studenci Teologii nominowali sześć osób. Ten „zaszczytny” tytuł przypadł o. dr. hab. Ireneuszowi Ledwoniowi. Jego badania naukowe koncentrują się m.in. wokół statusu metodologicznego teologii fundamentalnej i apologetyki i problematyki objawienia Bożego. Drugą „Siekierą Roku”, ale już na kierunku muzykologia, został wyróżniony ks. dr Dariusz Smolarek, pokonując dwójkę konkurentów. Nagrodzony od 2007 roku jest adiunktem w Katedrze Polifonii Religijnej Instytutu Muzykologii KUL. Najbardziej wymagającym wykładowcą na kierunku praca socjalna okrzyknięto dr hab. Beatę Parysiewicz. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół problemów wychowania rodzinnego oraz aksjologii rodziny w naukach pedagogicznych. Do tytułu pretendowały dwie panie.

Na koniec gali wręczono nagrodę „Złote Usta”, która zwykle budzi najwięcej emocji i jest przyznawana najzabawniejszym i najbardziej kreatywnym wykładowcom np. za konkretną wypowiedź. W tym roku ta „najweselsza” statuetka trafiła do dr hab. Tomasza Rokosza za słowa „Znacie to? Nie? To nie poznacie, bo ja wam nie powiem”. Zdobywca tej statuetki jest kulturoznawcą, etnomuzykologiem, polonistą i muzykiem. W tej konkurencji nominowano łącznie dziewięć osób.

– Targają mną dwa sprzeczne uczucia. Po pierwsze to jestem zawiedziony, że nie dostałem żadnej nominacji. Natomiast pod drugie: jestem pod wielkim wrażeniem, bo możemy być świadkami, jak wiele pięknych talentów w naszych studentach drzemie, jak wiele pięknych talentów rozwija się, rozkwita i przynosi piękne owoce. Myślę, że to jest dla wszystkich pedagogów, profesorów taka mała satysfakcja, że można być uczestnikiem i świadkiem tego, że przez naszą pracę rozwijają się talenty, które budują odważna, piękną tożsamość. To przynosi radość i zachęca innych, żeby się nie bać, bo trema dotyczy nas wszystkich. Dziękuję wszystkim organizatorom, ze właśnie ta gala przyczynia się do wzajemnej współpracy, mobilizowania studentów do rozwijania ich talentów, ale również w mobilizowaniu kadry profesorskiej, żeby nie poprzestawała na tym, co już dokonała, ale żeby jeszcze dalej się też rozwijała.” – podsumował ks. dr hab. Janusz Lekan, prodziekan ds. studenckich.

Joanna Niećko