Świdnicka tarcza mało atrakcyjna?

Na razie tylko 35 świdnickich przedsiębiorców, którzy popadli w kłopoty finansowe z powodu koronawirusa, zdecydowało się skorzystać z zaoferowanego przez miasto zwolnienia z podatku od nieruchomości i czynszu za wynajem komunalnego lokalu. Przedsiębiorcy zasypali za to ZUS wnioskami o zwolnienie ze składek oraz PUP wnioskami o mikropożyczkę.


Świdnik zaoferował firmom, które w trakcie epidemii straciły co najmniej 50% przychodów, możliwość skorzystania ze zwolnienia z podatku od nieruchomości na trzy miesiące, a przedsiębiorcom, działającym w lokalach wynajmowanych od miasta lub jego jednostek, którzy utracili płynność finansową, zwolnienie przez taki sam okres z płacenia czynszu. Pomoc jest udzielana na wniosek składany do burmistrza. Na razie zainteresowanie wsparciem jest jednak umiarkowane.

Przez dwa tygodnie obowiązywania podjętej w połowie kwietnia przez radę miasta, uchwały do ratusza wpłynęły tylko 23 wnioski dotyczące zwolnienia z podatku i 14 o zwolnienie z czynszu. – To nie oznacza, że tak niewiele firm ucierpiało przez koronawirusa, tylko ten próg spadku przychodów aż o 50% w przypadku zwolnienia z podatku od nieruchomości został postawiony zbyt wysoko – uważa jeden ze świdnickich przedsiębiorców, który jednak nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem.

Zdają się to potwierdzać dane płynące z ZUS i PUP, gdzie sytuacja wygląda zgoła inaczej. Do Powiatowego Urzędu Pracy w Świdniku już ponad 1600 przedsiębiorców (z całego powiatu – przyp. aut.) wystąpiło o mikropożyczkę na pokrycie bieżących kosztów działalności – pożyczka w kwocie 5 tys. zł jest w całości umarzana pod warunkiem, że firma będzie prowadzić działalność po trzech miesiącach od jej udzielenia.

Blisko 80 przedsiębiorców, których przychody w związku z epidemią koronawirusa, spadły o co najmniej 30 proc., złożyło w świdnickim PUP wniosek o dopłatę do wynagrodzeń pracowników i należnych od nich składek ZUS. Niemal wszyscy mikroprzedsiębiorcy korzystają również (wniosek składa się do ZUS) z możliwości zwolnienia ze składek na trzy miesiące (tu podobnie, jak w przypadku mikropożyczki, nie trzeba wykazywać spadku dochodów). Duże zainteresowanie jest również wypłatą przez ZUS postojowego dla samozatrudnionych i zaangażowanych na umowę zlecenie czy o dzieło, którzy przez pandemię stracili źródło dochodów.

Mimo to w kwietniu w PUP w Świdniku zarejestrowało się 224 nowych bezrobotnych, a w pierwszym tygodniu maja 31 osób. – Na dzień dzisiejszy mamy 8 ofert pracy z 15 miejscami pracy. Oferty są codziennie uaktualniane i dodawane nowe na bieżąco – usłyszeliśmy w zeszłą środę w Powiatowym Urzędzie Pracy w Świdniku.

JN

Wspiera też powiat i spółdzielnia

Wsparcie przedsiębiorcom oferują również powiat świdnicki i Spółdzielnia Mieszkaniowa w Świdniku. Powiat dał możliwość najemcom swoich lokali zwolnienia na trzy miesiące (maj-lipiec) z czynszu. Tych ma jednak zaledwie kilkunastu z czego działalności gospodarczą prowadzą w nich w zasadzie tylko przychodnie zdrowia wynajmujące pomieszczenia przy Al. Lotników Polskich 1 i 22.

Do ubiegłego czwartku z wnioskiem o zwolnienie z czynszu wystąpiły do starosty cztery podmioty. Z kolei SM w Świdniku proponuje swoim najemcom lokali użytkowych odroczenie o trzy miesiące płatności czynszu, a w wyjątkowych przypadkach jego obniżenie. Decyzja podejmowana jest w każdym przypadku indywidualnie przez zarząd spółdzielni. Nie udało się nam uzyskać informacji, czy wpłynęły już jakieś wnioski.