Symulator wielkich możliwości

Pokaz funkcjonowanie Syntii odbył się w ubiegły wtorek w PL. Jednym z testujących urządzenie był gen. pilot Henryk Pietrzak, pełnomocnik MON

Naukowcy z Politechniki Lubelskiej skonstruowali urządzenie do szkolenia pilotów. Symulatorem VR Syntia już interesują się przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej. Pokaz funkcjonowanie tego niezwykłego urządzenia odbył się we wtorek, piątego marca na terenie uczelni.


– Edukacja pilota uzupełniana na symulatorze to konieczność w każdym szkoleniu lotniczym. Obecnie takie szkolenie odbywa się na symulatorach fizycznych, które są drogie, skomplikowane i dużych rozmiarów. Ponadto nie ma możliwości trenowania na nich lotów w ugrupowaniach bojowych czy np. walki powietrznej – mówi dr inż. Jarosław Zubrzycki z Instytutu Technologicznych Systemów Informacyjnych Politechniki Lubelskiej.

Wynalazek lubelskich naukowców umożliwi szkolenie lotników na wszystkich typach samolotów i śmigłowców oraz operatorów dronów. – Blisko dwa tysiące godzin spędziliśmy, testując sam sprzęt, jak i oprogramowanie. Teraz w większym stopniu możemy dopasować aplikacje do potrzeb szkoleniowych – podkreśla płk Zbigniew Lewartowicz, jeden z konstruktorów urządzenia.

– Symulator dzięki możliwości zaprogramowania dużej ilości funkcji, zaawansowanej grafice, a przede wszystkim symulacji przeciążenia, jakie istnieje na samolotach wojskowych i akrobacyjnych, zwiększy bezpieczeństwo i komfort wykonywania lotów. Na Syntii można wykonać badania przesiewowe, które określają podzielność uwagi, czas reakcji czy ruchy gałek ocznych. Badania takie mogą z dużym prawdopodobieństwem wykluczyć kandydata jako przyszłego pilota – zwraca uwagę płk Lewartowicz.

Symulator VR Syntia wygląda jak niewielki komputer. Dopiero nałożenie specjalnych gogli sprawia, że możemy oglądać świat z góry w taki sposób, jak widzą go lotnicy. Sterowanie samolotem w powietrzu umożliwia joystick, a wygodę zapewnia ergonomiczny fotel z systemem wentylacji. Fotel jest ruchomy, co dodatkowo potęguje wrażenie lotu. We wtorek pod kątem możliwości wykorzystania urządzenia w akademiach wojskowych testował go gen. dyw. w st. spocz. pilot Henryk Pietrzak, pełnomocnik MON.

Symulator można wykorzystać również w grach wideo, do oglądania filmów, transmisji z koncertów oraz symulacji jazdy na nartach czy samochodem. Naukowcy z lubelskiej politechniki pracowali nad nim osiemnaście miesięcy. (EM.K.)