Szalał z siekierą, na szczęście już siedzi

Najbliższe trzy miesiące za kratkami spędzi Zbigniew O. z Majdanu Stuleńskiego gm. Wola Uhruska), który w sobotę (20 lipca) siekierą zdemolował dom znajomej. Na wolności na proces oczekuje jego znajomy, który odpowie za kierowanie gróźb karalnych.

Feralnego dnia panowie raczyli się alkoholem. Po południu, rozjuszeni buzującymi we krwi promilami, postanowili dać nauczkę… 16-latkowi, który jeszcze do niedawna był przyjacielem rodziny O. Przestał nim być w oczach Zbigniewa O. w chwili, gdy ten ubzdurał sobie, że młody człowiek ma romans z jego żoną.

Gdy ten nie reagował na jego zaczepne telefony i sms-y, do gry włączył się znajomy O., który swój telefon wykorzystał do tego, by do 16-latka słać wiadomości, m.in. o zamiarze pozbawienia go życia. Na groźbach się nie skończyło, bo O. sam postanowił wprowadzić swoje zamiary w czyn. Przyjechał do domu matki nastolatka, a że akurat nie zastał nikogo w domu, chwycił za siekierę i powybijał wszystkie okna.

– Wartość utraconego mienia oszacowano na kwotę ok. 10 tys zł – mówi Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie. – 57-latek został zatrzymany i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych włodawskiej komendy. Był nietrzeźwy. Został już doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty zniszczenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych.

Sąd Rejonowy we Włodawie zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy – dodaje Zamojska-Prystupa. Jego znajomy, który groził śmiercią 16-latkowi, po wytrzeźwieniu został zwolniony do domu. Do czasu procesu ma m.in. zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych. (bm)