Szkło daje kopa

Wychowanki domu dziecka w Chełmie przyłapane na dopalaczach. Jedna z nich na haju wyśpiewała, że po placówce substancje rozprowadza kolega, a największego kopa daje mieszanka mefedronu, ketanolu i zmielonego szkła.

Tylko od początku tego roku do Chełmskiego Centrum Pomocy Dziecku i Rodzinie trafiło więcej nastolatków, niż przez cały poprzedni rok. Razem ze zbuntowaną młodzieżą, po mniej więcej dwóch latach spokoju, na nowo pojawił się też problem dopalaczy. W ostatnim czasie dyrekcja placówki na „braniu” przyłapała dwie wychowanki. Będąc jeszcze pod wpływem, piętnastolatka wyznała wszystko – zażywała substancję systematycznie od ubiegłorocznych wakacji, a dostęp do niej nie był wcale trudny (inny wychowanek skupował od dilera i rozprowadzał po domu dziecka). Za tabletki młodzież płaciła 80 zł, a dopalacze w proszku – 30 zł. Najbardziej popularny był „kryształ”, czyli mieszanka mefedronu, ketanolu i innych środków oraz… zmielonego szkła. I to właśnie kryształki szkła, które ranią śluzówkę nosa podczas wąchania, mają dawać im największego kopa.
Dziewczyna sama poprosiła o pomoc w walce z uzależnieniem i zmianą środowiska. Dyrekcja domu dziecka już interweniowała w tej sprawie. (pc)