Także u nas zgony nadmiarowe

Wójtowie z powiatu chełmskiego są zszokowani bardzo wysoką w tym roku liczbą zgonów wśród mieszkańców gmin. O tej porze roku pochówków zawsze jest więcej, ale tegoroczna jesień wydaje się rekordowa. Co rusz pogrzeb. Zjawisko „nadmiarowych zgonów” u nas też przybiera na sile.

Przeważnie to przedwiośnie i jesień są czasem największej umieralności. Ludzie są wówczas osłabieni po przebytych infekcjach, grypie czy zachorowaniach grypopochodnych. Dotyczy to zwłaszcza osób starszych. Gdy do tego dochodzi podwyższone ciśnienie, brak witaminy D3 lub witamin z grupy B, zbyt mało melatoniny – odporność organizmu jest obniżona. Skutkuje to zawałami serca czy mózgu. Trwająca drugi rok z rzędu epidemia spowodowała powiększenie ponurych statystyk dotyczących zgonów. W ubiegłym roku większość nas po raz pierwszy usłyszała o „nadmiarowych zgonach”. Oznaczają one ilość zgonów w czasie kryzysu, przekraczającą poziom z ubiegłych lat.

Chodzi tu nie tylko o ofiary Covid-19, ale także osoby zmarłe z powodu powikłań w przewlekłych schorzeniach czy też utrudnionego dostępu do specjalistów. Niestety, w Chełmie i powiecie chełmskim też mamy do czynienia ze zgonami nadmiarowymi. Pierwsze dwa tygodnie listopada były tragiczne. Wystarczy wejść na stronę internetową znanego chełmskiego domu pogrzebowego. Liczba zamieszczonych na niej w pierwszej połowie listopada nekrologów przekroczyła sto. Odchodzi tak wielu mieszkańców Chełma i powiatu chełmskiego, że wójtowie gmin z przerażeniem patrzą na tegoroczne statystyki śmiertelności. Zauważają, że nigdy wcześniej nie było w ich gminach tak wielu pogrzebów.

– Liczba zgonów, jaką odnotowaliśmy w tym roku jest bardzo wysoka, nie pamiętam, aby kiedykolwiek była wyższa – mówi Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź. – Do tej pory zmarło pięćdziesięciu jeden mieszkańców naszej gminy, a 2021 rok jeszcze się nie zakończył. Dla porównania w ubiegłym roku zmarło ponad trzydzieści osób. Niestety, pogrzeby w naszej gminie urządzane są teraz często. Rozmawiając z urzędnikami z Siedliszcza dowiedziałam się, że tam odnotowano siedemdziesiąt cztery zgony. Te liczby są naprawdę alarmujące.

Bardzo zbliżoną statystykę śmiertelności mają w sąsiedniej gminie Kamień. Przeanalizowali pod tym względem kilka ostatnich lat. W 2016 r. zmarło 30 mieszkańców gminy Kamień, w 2017 r. – 37, w 2018 r. – 35, w 2019 – 33, w 2020 – 38. W 2021 r. zmarło już 53 mieszkańców gminy Kamień. Wygląda na to, że to nie tylko rekord ostatnich lat, ale prawdopodobnie smutny rekord umieralności w historii gminy Kamień. Ale z tym samym problemem borykają się i inne samorządy.

Roman Kołtun, radny gminy Kamień, od lat pracuje w branży kamieniarskiej i pochówkowej. Jest założycielem rodzinnej firmy – Zakładu Kamieniarskiego KAM-BET w Kamieniu, oferującej wyroby kamieniarskie, w tym pomniki, grobowce. Pracownicy firmy obsługują też pogrzeby, tzn. przygotowują groby, organizują pochówki m.in. na cmentarzach w Chełmie przy ul. Lwowskiej, a także w Kamieniu, Dorohusku. Pan Roman mówi, że to specyficzne zajęcie, wymagające od pracownika empatii, odpowiedzialności, kultury osobistej, dyskrecji. Nie każdy się nadaje. Jest rotacja. Ostatnio pracy jest więcej. Trzeba było zatrudnić kolejną osobę.

– Rzeczywiście, widzimy, że pochówków jest obecnie więcej i wpływ na to z pewnością ma epidemia – mówi R. Kołtun. (mo)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here