Te pomniki ucieszą każdego

Lubelski Ratusz chce ustanowić pomnikami przyrody kolejne 23 drzewa. – Pozostawienie najwartościowszych okazów lubelskiego starodrzewu w jak najlepszej kondycji zdrowotnej jest bardzo ważnym działaniem prowadzonej przez miasto polityki ekologicznej – mówi prezydent Krzysztof Żuk.


Miasto rozpoczęło już stosowną procedurę. Status pomnika przyrody ma uzyskać w sumie 19 dębów szypułkowych, 2 lipy, topola i grab zwyczajny, rosnące w 8 miejscach Lublina. Chodzi o lipę szerokolistną na terenie szpitala neuropsychiatrycznego (przy ul. Abramowickiej), dęby szypułkowe (po jednym) przy ul. Bohaterów Monte Cassino, ul. Agatowej 20 i ul. Biedronki 13, 7 dębów szypułkowych przy ul. Gdańskiej, 4 dęby szypułkowe przy ul. Białostockiej, topolę przy ul. Rudnickiej (przy skrzyżowaniu z ul. Koryznowej) oraz lipę drobnolistną (460 cm), dęby szypułkowe (400 cm, 375 cm, 360 cm i 2 po 350 cm) i grab zwyczajny (255 cm) w Starym Gaju.

Obecnie trwają prace nad przygotowaniem projektów uchwał w tej sprawie oraz uzgodnień z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. – W Lublinie mamy wiele cennych okazów drzew, które otoczyliśmy opieką. Część z nich zostało już ustanowionych pomnikami przyrody, obecnie pracujemy nad nadaniem tego statusu kolejnym drzewom – mówi prezydent Lublina, Krzysztof Żuk. – Pozostawienie najwartościowszych okazów lubelskiego starodrzewu w jak najlepszej kondycji zdrowotnej, jest bardzo ważnym działaniem prowadzonej przez Miasto polityki ekologicznej – dodaje.

Obecnie w Lublinie znajdują się 64 pomniki przyrody (pojedyncze drzewa, grupy drzew i całe szpalery) – łącznie ochroną pomnikową objętych jest 246 drzew. Objęcie ochroną pomnikową kolejnych drzew niewątpliwie ucieszy lublinian i ekologów, którzy wskazują, że miasto powinno chronić nie tylko największe okazy, ale, jeśli jest to tylko możliwe, każde drzewo, których co roku setki znika z terenu miasta w związku m.in. z inwestycjami prowadzonymi przez Ratusz, czy deweloperów.

– Jak pokazuje przebudowa Al. Racławickich, czy budowa Dworca Metropolitalnego część drzew przeznaczonych pierwotnie do wycinki udało się uratować bez szkody dla inwestycji. Stało się tak jednak dopiero po protestach mieszkańców. Dobrze, że urzędnicy wsłuchali się w te głosy, ale planując każde przedsięwzięcie sami powinni mieć na uwadze, by szukać rozwiązań mających na celu ograniczenie wycinek do niezbędnego minimum – podkreślają miejscy aktywiści. Opr. MKZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here