Trzy medale na pożegnanie

Piotr Kowalczyk przez trzy kadencje zasiadał w radzie miasta, a przez dziewięć ostatnich lat kierował pracami tego gremium

– Jesteś bohaterem. Zawsze mogłem liczyć na wsparcie z twojej strony – mówił prezydent Krzysztof Żuk, dekorując go trzema medalami. – Jesteś jednym z architektów sukcesu Lublina – dodawał radny Jarosław Pakuła (PO). Tak prezydent i radni koalicji pożegnali odchodzącego z samorządu przewodniczącego rady Piotra Kowalczyka.


40-letni Piotr Kowalczyk był jednym z najdłużej urzędujących oraz najbardziej znanych i wpływowych lubelskich radnych. Mandat objął w 2006 roku jako radny PiS. Młody (28 lat) działacz szybko wyrósł na lidera tego klubu w radzie, został szefem miejskich struktur PiS i wróżono mu wielką karierę polityczną u boku samego Jarosława Kaczyńskiego (w przeszłości był członkiem Porozumienia Centrum, którą tworzyli najbardziej zaufani ludzie Kaczyńskiego).

Jednak w 2012 roku Kowalczyk złożył partyjną legitymację i wraz z kilkoma radnymi PiS założył klub Wspólny Lublin. Rozłamowcy chcieli nadal wspierać w samorządzie urzędującego prezydenta Krzysztofa Żuka (PO), kiedy władze partii nakazywały przejście do twardej opozycji. – Mieliśmy dość politycznych nacisków z góry i poleceń, jak głosować wysyłanych SMS-m – tłumaczyli swoją decyzję secesjoniści.

Kowalczyk od dziewięciu lat przewodniczył radzie miasta. Był jednym z najbliższych współpracowników Żuka. Jego decyzja o nieubieganiu się o mandat radnego na kolejną kadencję była dla wielu zaskoczeniem. Jak wyjaśniał przewodniczący, chce odpocząć od samorządu, w najbliższym czasie obronić doktorat i poświęcić się pracy naukowej – jest asystentem na Wydziale Ekonomicznym UMCS.

Przed rozpoczęciem ostatniej, 50. sesji VII kadencji, Kowalczyk wyszedł na balkon ratusza i wciągnął na maszt flagę Lublina. Samo posiedzenie zaczęło się od jego pożegnania przez pozostałych radnych. – To była niezwykła przygoda. Nie zawsze znajdujemy porozumienie w sprawach światopoglądowych, ale w samorządzie nie są one najważniejsze – powiedział wzruszony Kowalczyk, po czym na salę obrad wjechał tort.

Krzysztof Żuk odznaczył P. Kowalczyka Medalem Prezydenta, Medalem Unii Lubelskiej i Medalem 700-lecia Lublina. – Jesteś bohaterem. Zawsze mogłem liczyć na wsparcie z twojej strony – przyznał prezydent. Ciepłe słowa pod adresem P. Kowalczyka skierował też Jarosław Pakuła (Platforma Obywatelska), wiceprzewodniczący RM. – Jesteś jednym z architektów sukcesu Lublina. Mam nadzieję, że kiedyś do nas wrócisz – powiedział.

Byli koledzy Kowalczyka z PiS od głosu się powstrzymali.

W piątek z funkcją radnego pożegnali się też m.in.: Anna Jaśkowska (PiS), Dariusz Jezior (PiS), Ryszard Prus (PiS), Marek Wójtowicz (PiS) czy Jan Madejek (PO). O reelekcję nie ubiegał się profesor Mieczysław Ryba (PiS), który obejmie mandat radnego Sejmiku Województwa Lubelskiego.

Grzegorz Rekiel