Umknął kawałek Kusocińskiego

Nowo budowana ulica Kusocińskiego i jej stary, nieprzewidziany do remontu odcinek na wysokości stacji paliw Orlenu

Świdnickie starostwo proponuje miastu wspólny remont, „starego” odcinka ulicy Kusocińskiego od ulicy Krępieckiej do Klonowej oraz instalację na tej niebezpiecznej krzyżówce sygnalizacji świetlnej. – Jeśli decyzja miasta będzie pozytywna, może udałoby się to zrobić jeszcze w tym roku – mówi starosta Łukasz Reszka.


W Świdniku dobiega końca budowa ulicy Kusocińskiego na odcinku od ulicy Klonowej do granic miasta przy węźle Świdnik na drodze ekspresowej nr 12/17. Choć droga formalnie ma status powiatowej, to na podstawie zawartego przez samorządy porozumienia inwestorem trwającej od lata ubiegłego roku budowa wartej 24 mln zł, na którą pozyskano 17 mln zł unijnego dofinansowania, jest miasto, a powiat wziął na sobie ciężar przygotowania dokumentacji i wykupu potrzebnych pod budowę gruntów. Powstająca ulica, którą wykonawca realizuje w ekspresowym tempie (miała być gotowa na jesieni tego roku, a prawdopodobnie zostanie otwarta już na wiosnę – przyp. aut.) robi wrażenie.

Na długim odcinku (od strony ul. Klonowej) dwupasmowa, z chodnikami, oświetleniem i ścieżką rowerową, stanie się drugim, po Al. Jana Pawła II, głównym wjazdem do miasta. Inwestycja nie objęła jednak przebudowy „starego”, dwupasmowego odcinka ulicy Kusocińskiego od ulicy Klonowej do Krępieckiej. Na ostatniej lutowej, sesji rady powiatu przypomniał o tym radny Tomasz Szydło (PiS), pytając starostę, czy i kiedy jest przewidywany remont tego odcinka i czy planowana jest przebudowa i poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniu ul. Kusocińskiego z ul. Klonową.

– W projekcie budowy ul. Kusocińskiego nie uwzględniono przebudowy odcinka od Klonowej do Krępieckiej na wysokości stacji Orlen. O przyczyny tego należy pytać poprzedni zarząd powiatu (w poprzedniej kadencji powiatem rządziła koalicja PSL-PO-ŚWS – przyp. aut.). Dla nas, jak i dla władz miasta jest to sytuacja absurdalna, ale zastana po poprzednikach – mówi starosta świdnicki Łukasz Reszka (PiS). – Nie przewidziano również rozwiązania problemów komunikacyjnych na specyficznym skrzyżowaniu ulic Kusocińskiego z Klonową. W ramach realizowanej obecnie budowy ul. Kusocińskiego nie można nic zrobić w tej sprawie, bo byłoby to niezgodne z projektem.

Modernizacja końcowego odcinka ulicy Kusocińskiego i instalacja sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu z ul. Klonową, która zadaniem starostwa byłaby najlepszym sposobem na poprawę bezpieczeństwa i udrożnienie tego skrzyżowania, to według wstępnych szacunków koszt blisko miliona złotych.

Starostwo jest gotowe podjąć się realizacji takiego zadania pod warunkiem, że w części uda się je sfinansować z udziałem dotacji z Funduszu Dróg Samorządowych lub środków UE i przy udziale finansowym miasta.

– Już od jakiegoś czasu prowadzimy w tej kwestii rozmowy z miastem. W sprawie zamontowanie sygnalizacji najrozsądniejszą koncepcją wydaje się zwrócenie się do Urzędu Marszałkowskiego o zgodę na jej wykonanie w ramach rozszerzenia zakresu rzeczowego projektu budowy ul. Kusocińskiego i sfinansowanie z powstałych oszczędności. Jeśli chodzi o remont „zapomnianego” odcinka ul. Kusocińskiego, co według wstępnych szacunków kosztowałby ok. 922 tys. zł, proponujemy ubieganie się o dofinansowanie z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych.

Powiat wystąpiłby o pokrycie z FDS 60% wartości inwestycji, czyli o ponad 550 tys. zł, a miasto musiałoby pozostałą część sfinansować z nami po połowie, czyli dołożyć ok. 185 tys. zł – wylicza starosta Reszka. – Moglibyśmy wystartować już w najbliższym naborze wniosków do FDS zaplanowanym na kwiecień, co dawałoby realną szansę na wyremontowanie tego odcinka jeszcze w tym, a najpóźniej na początku przyszłego roku. Czekamy na odpowiedź miasta, czy zechce uczestniczyć w takim montażu finansowym czy może zaproponuje inne rozwiązanie – podsumowuje Reszka. JN