Uprawia figowca od pół wieku

82-letni pan Stanisław z Chełma nie kryje dumy, pokazując okazałe drzewo figowe rosnące w jego ogródku. Uprawia je od 50 lat.

Pan Stanisław mówi, że ukończył szkołę o profilu ogrodniczym, ale zawodowo związany był z inną profesją. Rośliny to jego pasja. Dumny jest zwłaszcza z rosnącego przed domem figowca.

– W latach siedemdziesiątych kupiłem owoc figi, a nasiona wsadziłem do doniczki i tak zaczęła się ta uprawa – mówi pan Stanisław. – Okrywałem roślinkę kocem i przez pierwsze lata była w domu, w donicy. Potem wysadziłem ją przed domem i rośnie tam już od tylu lat. Mam dużą satysfakcję z uprawy tego egzotycznego drzewka, choć owoce nie do końca dojrzewają. Ale to nie jedyna moja duma. W 1994 roku byłem na pielgrzymce we Włoszech i przywiozłem sobie nasiona cyprysów spod Monte Casino. Na początku też były w doniczce, a potem wysadziłem je pod domem i pięknie rosną. Takie uprawy dają wiele radości.

Paweł Duklewski z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Lublinie mówi, że na świecie jest około tysiąca gatunków figowców. Są też odmiany mrozoodporne i z taką mamy do czynienia w tym przypadku.

– To możliwe, aby te egzotyczne rośliny przetrwały także w naszym klimacie – mówi. P. Duklewski. – Najczęściej są u nas hodowane w oranżeriach, w donicach na parapetach. W tym przypadku mamy do czynienia z krzewem. (mo)