Ursus wyjedzie z Lublina?

Ursus chce zamknąć dwie z trzech swoich fabryk – w Lublinie oraz Opalenicy. Pracę może stracić ponad 200 osób! Pieniądze ze sprzedaży obu zakładów mają pójść na spłatę zobowiązań.


Spółka, która wpadła w poważne kłopoty finansowe, złożyła w poniedziałek w sądzie plan restrukturyzacyjny i propozycje układowe. W wywiadzie dla PAP Biznes prezes Ursusa Tomasz Zadroga przyznał, że zobowiązania firmy wynoszą obecnie około 150 mln zł.

Spółka przygotowała plan restrukturyzacyjny zakładający dwa warianty. W pierwszym, jeśli uda się sprzedać udziały w Ursus Bus, wówczas w Lublinie zostanie tylko produkcja autobusów.

Wariant drugi, zakłada w przypadku zakończenia działalności Ursus Bus sprzedaż wszystkich nieruchomości w Lublinie.

Prezes Zadroga podkreślił, że chciałby, aby po wakacjach doszło do zawarcia układu z wierzycielami.

Do czerwca firma ma przeprowadzić restrukturyzację operacyjną, natomiast od lipca zajmie się w Dobrym Mieście koło Olsztyna, gdzie istnieje trzeci z jej zakładów, produkcją rentownych ciągników, pras i przyczep. Władze spółki zakładają także przychody z handlu ciągnikami marki Ursus, wyprodukowanymi w Korei i Turcji oraz realizację tanzańskiego kontraktu.

Jeden ze scenariuszy restrukturyzacji zakłada również przychody z kontraktu autobusowego. Ursus, będący w konsorcjum spółki zależnej Ursus Bus, ma wkrótce podpisać z NCBiR umowę dotyczącą projektu produkcji blisko 1100 bezemisyjnych autobusów. Kontrakt wart jest ponad 2,5 mld zł.

Akcje spółki w dół o blisko 30%

20 marca komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym Lublin-Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku zajął ruchomości Ursusa obciążone zastawami rejestrowymi. Odbyło się to na wniosek Powszechnej Kasy Oszczędności Bank Polski S.A. Spółka. Od tego czasu kurs spółki na GPW pikuje w dół.

18 marca za akcję trzeba było jeszcze zapłacić 2,27 zł, 3 kwietnia już o ponad 27% mniej – 1,65 zł.