Uszkodził auto, chce pieniędzy

Jeszcze nie opadły emocje po wysokim odszkodowaniu, które gmina Wola Uhruska musi wypłacić jednej z mieszkanek, a na wokandzie zapewne wkrótce pojawi się kolejny wniosek o pieniądze z budżetu gminy – tym razem za uszkodzony samochód.

Rekompensaty za uszkodzenie auta na gminnej drodze domaga się mężczyzna, który w ubiegłym roku odwiedził gospodarstwo agroturystyczne Zbigniewa Ostrowskiego w Majdanie Stuleńskim. – Mój gość jechał dużym SUV-em drogą gruntową prowadzącą do mojego gospodarstwa – opowiada pan Zbyszek. – Było to na początku ferii. Na drodze leżała warstwa śniegu, więc nie zauważył ukrytych pod nim kolein. Wpadł w nie i na zmarzniętej ziemi uszkodził zawieszenie i inne elementy auta.

Wyciągnąłem go z pułapki, on wezwał policję, która na miejscu przeprowadziła czynności. Gdy jeden z policjantów mierzył głębokość tej koleiny, jego ręka przy wyprostowanych palach schowała się w niej niemal do łokcia! Drogę, jeszcze jesienią zniszczyły ciągniki i ciężarówki, które wywoziły drewno z lasu – tłumaczy Ostrowski. Niedługo po zajściu poszkodawny zgłosił się do wójta gminy Wola Uhruska z żądaniem wypłaty rekompensaty za poniesione straty, czyli zniszczony samochód.

– Odmówiłem temu panu i skierowałem sprawę do naszego ubezpieczyciela – mówi wójt Jan Łukasik. Co ciekawe, do ostatniej nadzwyczajnej sesji RG Wola Uhruska nikt nie wiedział, że gminny budżet może zostać uszczuplony o kolejne odszkodowanie. Czy zostanie ono przyznane, a jeśli tak, to w jakiej kwocie, dowiemy się zapewne po zakończeniu całego procesu. (bm)