Dramatyczne chwile rozegrały się na jednej z działek letniskowych w Michałowie (gm. Urszulin), gdzie doszło do nietypowego zdarzenia z udziałem mężczyzny, który utknął w studzience wodomierzowej. Gdyby nie szybka reakcja rodziny i strażaków z OSP Urszulin, sytuacja mogłaby skończyć się tragicznie.
Do zdarzenia doszło w piątek, 26 września. Mężczyzna, mieszkaniec województwa lubelskiego, przebywający na działce rekreacyjnej, postanowił odczytać wskazania wodomierza. Aby to zrobić, wszedł do wąskiej studzienki wodomierzowej na swojej posesji. Niestety, będąc już na dnie, zanurzony częściowo w zimnej wodzie, doznał nagłego paraliżu nóg, który uniemożliwił mu samodzielne wydostanie się na powierzchnię. Mężczyzna o znacznej tuszy przez ponad dwie godziny klęczał w lodowatej wodzie, bez możliwości poruszenia się i z ograniczonym polem widzenia. Jego dramat zakończył się szczęśliwie dzięki czujności brata, który przypadkowo usłyszał wołanie o pomoc. Mężczyzna natychmiast wezwał strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej w Urszulinie, którzy szybko dotarli na miejsce i uwolnili uwięzionego mężczyznę ze studzienki. – Poszkodowany był zziębniety i osłabiony, dlatego niezwłocznie wezwaliśmy karetkę pogotowia. Wiedzieliśmy, że niedawno był hospitalizowany i nie chcieliśmy ryzykować jego zdrowia – relacjonują druhowie z OSP Urszulin. Na szczęście po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego okazało się, że stan mężczyzny nie wymaga hospitalizacji. Poszkodowany został na miejscu, pod opieką bliskich. Strażacy apelują do mieszkańców i działkowiczów o ostrożność przy obsłudze instalacji wodnych i kanalizacyjnych, szczególnie gdy są one zlokalizowane w ciasnych, wilgotnych i zimnych przestrzeniach, jak studzienki techniczne. – W takich miejscach łatwo o poślizgnięcie, zasłabnięcie czy – jak w tym przypadku – nagły paraliż. A w pojedynkę bardzo trudno się stamtąd wydostać – dodają strażacy.
To zdarzenie mogło skończyć się tragicznie. Tym razem pomogło szybkie działanie i obecność drugiej osoby w pobliżu. Warto więc unikać podobnych prac w samotności i zawsze informować kogoś, gdzie się przebywa, nawet na pozornie spokojnej działce letniskowej. (bm, Fot. OSP Urszulin)









