Uwolnić z krzaków Marię Konopnicką

Władze LSM zapomniały o patronce osiedla Konopnickiej! – alarmują w liście do „Nowego Tygodnia” czytelnicy.


– „Przed wielu, wielu laty władze Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej uczciły patronkę osiedla im. Marii Konopnickiej pomnikiem. Potem szybko o nim zapomniano. Z przodu nasadzono gęste krzaki, które nie były przycinane i zasłoniły pomnik od strony alejki. Teraz tylko najstarsi mieszkańcy osiedla wiedzą o tym pomniku” – piszą w liście do redakcji „Nowego Tygodnia” trzy mieszkanki os. M. Konopnickiej. – Wiele razy pytałyśmy pracowników administracji, czym sobie Maria Konopnicka zasłużyła na takie zaniedbanie, za krzakami i w trawie chowanie – dodają oburzone.

Pomnik Marii Konopnickiej jest rzeczywiście dobrze ukryty. Zapytani po drodze młodzi ludzie nie wiedzą, niestety, gdzie go szukać. Wątpliwości nie ma za to starsza pani. – To musi być gdzieś w tych krzakach – wskazuje ręką na górkę przy ul. Jana Sawy, tuż obok wyeksponowanych przy wydeptanej ścieżce metalowych rzeźb: krokodyla i żurawia. Niewysoki pomnik patronki osiedla ukryty jest wśród wysokich krzewów. Widoczny jest jedynie od strony bloków przy ulicy Żarnowieckiej i Kaliskiej. Kamienny monument przedstawia kobiecą postać z dość zatartymi rysami twarzy, ustawioną plecami do rozległego terenu zielonego.

Patronka osiedla w czasach rozbudowy LSM „miała” zapewne inny widok. Dziś „podziwiać” może tylko krzaki. Dodatkowo na pomniku nie ma żadnej tabliczki czy napisu kogo przedstawia, więc polegać można tylko na informacji od mieszkańców, którzy ten właśnie pomnik wskazali jako Marię Konopnicką. Odosobnione miejsce, w którym znajduje się rzeźba, jest w dodatku miejscem alkoholowych popijaw. Przed pomnikiem poniewierają się szklane butelki, a ktoś jeszcze oszpecił rzeźbę, domalowując na niej sprejem wulgarny rysunek.

Administracja obiecuje interwencję

O liście od czytelniczek i dewastacji pomnika zawiadomiliśmy administrację os. Marii Konopnickiej. – W nadchodzącym tygodniu zajmiemy się przycięciem krzaków zasłaniających pomnik – obiecał Janusz Rosochacz, kierownik osiedla. – Pomnik jest już dość stary, w złym stenie technicznym. Nie tak dawno rzeźbie odpadło jedno przedramię, które udało się naprawić. Spróbujemy ją trochę odnowić i na pewno odczyścić – deklaruje J. Rosochacz. Teren wokół pomnika ma zostać uprzątnięty. Nie jest za to planowane przeniesienie rzeźby w bardziej odsłonięte miejsce. – Jest ryzyko, że się rozsypie – twierdzi kierownik osiedla.

Monument przedstawiający patronkę osiedla to kamienna rzeźba autorstwa znanego rzeźbiarza Mieczysława Weltera. Co ciekawe, niemal identyczny pomnik, również jego autorstwa znajduje się we Wrześni w województwie wielkopolskim (odsłonięty w 1979). Tam rzeźba wykonana jest z brązu. Do sprawy patronki osiedla M. Konopnickiej wrócimy. Emilia Kalwińska