Victoria przerwała złą passę

TOMASOVIA TOMASZÓW LUBELSKI – VICTORIA ŻMUDŹ 1:1 (0:0)


1:0 – Rataj (83), 1:1 – Furta (90+2).

VICTORIA: Zapał – K. Sawa (87 Pieczykolan), Pogorzelec, Brzozowski, Przychodzień, Kasprzycki (65 Flis), Stańczykowski, Sobiech, Furta, J. Sawa (74 Frąc), Lecki.

Po trzech porażkach z rzędu Victoria pojechała do Tomaszowa Lubelskiego z mocnym postanowieniem zdobycia choćby jednego punktu. – Lubimy grać z Tomasovią, dobrze czujemy się na jej terenie – mówi Piotr Moliński, trener Victorii.

I rzeczywiście, Victoria w Tomaszowie Lubelskim pokazała się z dobrej strony, mimo że grała przeciwko wiceliderowi. W pierwszej połowie była częściej w posiadaniu piłki, choć to gospodarze stworzyli sobie więcej okazji do zdobycia gola. Po zmianie stron Tomasovia uzyskała lekką przewagę, natomiast sytuacje bramkowe były po obu stronach. – Nas ratowała poprzeczka przed utratą gola, Tomasovia również miała szczęście, bo piłka po strzale naszego zawodnika odbiła się od poprzeczki – opowiada Piotr Moliński.

W 83 min. gospodarze wyszli na prowadzenie, ale piłkarze Victorii grali do samego końca. W drugiej minucie doliczonego czasu gry wykonywali rzut wolny, z odległości ponad 30 m od bramki Tomasovii. – Sobiech wrzucił piłkę w pole karne, Stańczykowski zgrał ją w kierunku Jurija Furty, a ten strzałem głową doprowadził do remisu – mówi szkoleniowiec gości. – Gospodarze chcieli jeszcze zaatakować, mieli rzut rożny, ale wynik już się nie zmienił.

Victoria kończyła mecz w dziesiątkę. Po wyrównującym golu drugą żółtą kartkę za faul na przeciwnika ujrzał Sobiech. W sobotę 21 września piłkarze ze Żmudzi postarają się o trzecie w tym sezonie zwycięstwo. Ich rywalem będzie Huragan Międzyrzec Podlaski, który po bardzo dobrym początku, dostał zadyszki. Początek spotkania o 14.00.(r)