W Sawinie podział

fot. Piotr Królikowski - Google Maps

Radni Sawina nie zatwierdzili planów rozwoju trzech sołectw: Czułczyc, Czułczyc Małych i Czułczyc Kolonii i tym samym przekreślili szanse gminy na dofinansowanie z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich budowy w tych miejscowościach wodociągu. W Sawinie znów było gorąco, ale nie tylko w trakcie sesji, również przed jej rozpoczęciem…

Niewiele brakowało, a zaplanowana na czwartek 14 maja, na wniosek wójta Dariusza Ćwira nadzwyczajna sesja rady gminy Sawin albo nie odbyłaby się wcale, albo rozpoczęłaby się z dużym opóźnieniem i w dodatku w innym miejscu, np. Gminnym Ośrodku Kultury. Na posiedzenie przyjechali mieszkańcy Hredkowa, Krobonoszy i Czułczyc. Przewodnicząca rady gminy Iwona Wołoszkiewicz, zwołując sesję, zaznaczyła jednak, że z uwagi na wprowadzony stan epidemii w obradach udział mogą wziąć jedynie radni oraz wyznaczeni pracownicy urzędu gminy z wójtem i skarbnik Elżbietą Kamolą na czele.

Pozostałe osoby, w tym sołtysi z terenu gminy, przebieg sesji mogły śledzić na żywo w Internecie. Mieszkańcy chcieli jednak uczestniczyć w obradach, bo porządek posiedzenia dotyczył zatwierdzenia planów rozwoju trzech miejscowości: Czułczyc, Czułczyc Małych i Czułczyc Kolonii, bez których to gmina nie miała szans na złożenie wniosku do Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich o dofinansowanie budowy wodociągu. Tą sprawą radni zajmowali się w ostatnich dniach kwietnia. Temat został przez nich usunięty z porządku obrad, bo jak tłumaczyli, zbyt późno wójt dostarczył im materiały i nie mieli czasu na wnikliwe zapoznanie się z dokumentacją.

Mieszkańcom, jak twierdzi wójt Ćwir, wodociąg jest wręcz niezbędny, a na gminną sieć czekają od lat. – Wiem, że są osoby, które twierdzą, że w Czułczycach wodociąg jest zbędny, bo ludzie zainwestowali w studnie głębinowe. Ale pamiętajmy, że z każdym rokiem obniża się poziom wód gruntowych. Gminna sieć z kolei zapewni mieszkańcom wodę, gdyby w studniach jej zabrakło – uważa Dariusz Ćwir.

Ostatecznie przybyli na sesję mieszkańcy do środka nie weszli, bo radni zagrozili, że opuszczą salę i obrady nie dojdą do skutku. Były też głosy, by posiedzenie przenieść do siedziby Gminnego Ośrodka Kultury, gdzie wszyscy by się pomieścili. Wójt Ćwir przekonał mieszkańców, by wrócili do domów i obejrzeli transmisję w Internecie.

Rada gminy planów rozwoju sołectw jednak nie zatwierdziła. Może i uchwały zostałyby przegłosowane, gdyby przygotowano plany rozwoju wszystkich sołectw, a nie tylko trzech. Poza tym, jak mówił radny Wojciech Adamowicz, gminy nie stać na tak kosztowną inwestycję, jaką jest budowa sieci wodociągowej. – PROW nie daje dofinansowania, a refunduje koszty i to zaledwie w 50 procentach – tłumaczy. – Zatem gmina musiałaby zabezpieczyć w budżecie astronomiczną kwotę 3,8 mln zł, bo na tyle inwestycja jest wstępnie oszacowana i czekać miesiącami na zwrot 1,9 mln zł. Skąd weźmiemy tak duże pieniądze, skoro sytuacja finansowa gminy jest dramatyczna?

Sytuację próbowała łagodzić skarbnik Kamola, apelując do radnych, by przyjęli uchwałę, a gdy gmina rzeczywiście nie znajdzie funduszy, wówczas będzie zmuszona zrezygnować ze wsparcia z PROW. Większość radnych nie dała się jednak przekonać. Przeciwko zagłosowali: Wojciech Adamowicz, Iwona Wołoszkiewicz, Halina Wołoszkiewicz, Zbigniew Krzanowski, Małgorzata Fedorowicz, Ryszard Skimina i Teresa Chlebio. W sumie siedem osób. Za zatwierdzeniem planów rozwoju sołectw opowiedziało się sześciu radnych: Tadeusz Starzyniec, Bogusława Głąb, Maria Kubiak-Skórzewska, Andrzej Kędzierawski, Zbigniew Kloc i Piotr Hawryluk. Od głosu wstrzymała się Dorota Żuk, natomiast radnego Łukasza Traczyńskiego z Czułczyc Kolonii nie było na sesji.

Zniesmaczony wynikiem głosowania był najstarszy w radzie Tadeusz Starzyniec, jej wiceprzewodniczący. – Nie wiem, kto nakręca radnych, ale wiem za to, że mieszkańcom przestaje się to podobać. Rada nie może działać nie niekorzyść gminy, a mam wrażenie, że właśnie tak jest. Szkoda pracy wójta, bo chciał jak najlepiej dla mieszkańców tych sołectw – powiedział w rozmowie z nami Tadeusz Starzyniec.

Zdegustowany zachowaniem radnych był również sam wójt Ćwir. – Jeden z radnych nie tak dawno obsmarował mnie w Internecie, gdy przekazywaliśmy lodówkę dla Stacji Ratownictwa Medycznego. Napisał, że rozdajemy prezenty, że mieszkańcy nie mają bieżącej wody, że brak pieniędzy w budżecie, ale na rozdawnictwo jest. Dziś ta sama osoba opowiedziała się przeciwko rozbudowie gminnej sieci wodociągu. W ten sposób zachowują się tylko hipokryci – komentuje wójt. (s)