W wylęgarni startupów nie dzieje się nic złego

Zarząd LPNT do tekstu pt. „Źle się dzieje w wylęgarni startupów” odniósł się podczas piątkowego briefingu prasowego oraz w sprostowaniu wysłanym do mediów.

Nieprawdziwe i niemające nic wspólnego z faktami, w dodatku krzywdzące dla obecnego zarządu i naruszające dobre imię oraz wizerunek nie tylko LPNT, ale także właściciela spółki, samorządu województwa lubelskiego – tak medialne doniesienia „Dziennika Wschodniego” o tym, że „Źle się dzieje w wylęgarni startupów” skomentowały władze Lubelskiego Parku Nauko-Technologicznego.

Oburzenie władz LPNT wywołał piątkowy artykuł, który znalazł się w wydaniu papierowym, a także na stronie internetowej dziennika, opisujący sytuację w Lubelskim Parku Nauko-Technologicznego po tym, jak na początku stycznia doszło do zmian we władzach spółki.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, a także w późniejszym piśmie przesłanym do lubelskich redakcji, prezes zarządu LPNT – Marcin Wieczorek, który zastąpił Tomasza Małeckiego odniósł się do „rewelacji” gazety, wielokrotnie zarzucając dziennikarzom „DW”, że zawarte w artykule tezy są nieprawdziwe i nie mają nic wspólnego z faktami.

Gazeta napisała, między innymi że Wieczorek jest także wiceprezesem należącej do grupy PZU firmy Elvita Centrum Medyczne w Jaworznie. Jak zapewnia sam zainteresowany, w dniu powołania na stanowisko prezesa LPNT, tj. 4 stycznia br., złożył oświadczenie o rezygnacji ze świadczenia usług zarządczych w firmie Elvita. Prezes Wieczorek nie pełni też żadnej funkcji w komitecie terenowym Prawa i Sprawiedliwości w powiecie ryckim, co zasugerowała gazeta, powołując się na wpis na stronie internetowej PiS.

W artykule przytoczona jest też anonimowa wypowiedź jednego z pracowników parku, który mówi o exodusie firm z inkubatora.

W nawiązaniu do rzekomego „exodusu” firm z inkubatora technologicznego nic takiego nie ma miejsca. Istotą inkubatora technologicznego jest rotacyjność inkubowanych przedsiębiorców. Mogą przebywać w nim maksymalnie 3 lata. Normalnym procesem jest więc to, że jedne firmy odchodzą, a przychodzą inne.

Od początku 2019 r. ich liczba nie uległa żadnym istotnym zmianom. Za czasów poprzedniego zarządu w 2018 roku zostały rozwiązane umowy z 16 podmiotami (przy 12 podpisanych), zaś w tym roku z 4 (przy 2 podpisanych). Nie ma również żadnych zmian jeśli chodzi najemców komercyjnych. Dla porównania w roku 2018 rozwiązane zostały 2 umowy (przy 2 podpisanych), w 2019 r. rozwiązana została 1 umowa, przy czym proces jej wypowiedzenia został zainicjowany w roku 2018 r. (przy 4 podpisanych) – wyjaśniają władze LPNT.

Zarząd spółki nie przedstawiał w 2019 r. inkubowanym przedsiębiorcom żadnych propozycji „nie do odrzucenia”, w szczególności dotyczących warunków lokalowych, tak jak napisała gazeta.

Zarząd nie ma doradców, ponadto nie upoważniał jakichkolwiek osób czy innych podmiotów do kontaktów z funkcjonującymi w inkubatorze przedsiębiorcami.

Prezes Wieczorek zaznacza, że nie otrzymywał od startupów żadnych informacji, które mogłyby wskazywać, że ich warunki funkcjonowania w inkubatorze, w porównaniu do roku 2018 uległy pogorszeniu, o czym informuje gazeta.

Nie zmieniły się w żadnym zakresie zasady korzystania przez przedsiębiorców z inkubatora. Zarząd odbył natomiast szereg spotkań z przedsiębiorcami, podczas których zapewnił ich o możliwym wsparciu w prowadzonej działalności gospodarczej w ramach możliwości LPNT – wyjaśniają władze spółki podległej marszałkowi województwa lubelskiego.

Odnosząc się do kwestii zwolnień w LPNT, to 4 osoby, które odeszły z pracy, poprosiły o rozwiązanie umów za porozumieniem stron. W 2018 i 2017 roku również odeszły po 4 osoby.

W sprostowaniu wysłanym do mediów zaznaczono także, że w artykule w gazecie zarobki poprzedniego prezesa zarządu zostały zaniżone.

Obecnie w Lubelskim Parku Naukowo-Technologicznym trwa audyt, którego wyniki znane będą pod koniec marca. FL