Wielka siła ludzkich serc

O tym, jak wielka jest siła bezinteresownej pomocy, przekonała się pani Marlena z Korolówki (gm. Włodawa). Matka piątki dzieci pod koniec listopada straciła dach nad głową w wyniku pożaru. Dzięki zbiórkom, pomocy sąsiadów, firm i instytucji Sylwestra mogła spędzić w odbudowanym od podstaw domu. – To prawdziwy cud i nie wiem, jak wyrazić swoją wdzięczność i podziękować tym wszystkim ludziom dobrego serca – mówi kobieta.

Pani Marlena ponad rok temu dostała dom od swoich rodziców. Budynek nie był w najlepszym stanie, ale kobiecie udało się bardzo szybko go wyremontować. Mieszkała w nim wraz z piątką swoich dzieci. Pod koniec listopada rodzinę dotknęła tragedia. W domu była wtedy tylko najstarsza córka pani Marleny i to ona zauważyła dym na poddaszu. Natychmiast wybiegła na zewnątrz i wezwała pomoc. Po przyjeździe strażaków budynek płonął już bardzo mocno. Spalił się cały dach, poddasze, kuchnia, łazienka, nad częścią domu zawalił się strop.

Czego nie strawiła pożoga, zostało zalane wodą i tak rodzina znalazła się bez dachu nad głową. Jeszcze w trakcie gaszenia na miejscu zjawiło się wielu sąsiadów, którzy pomagali wynosić sprzętu z płonącego budynku. Dzięki nim udało się uratować resztkę dobytku. Już następnego dnia po tragedii ruszyła akcja pomocy pogorzelcom. Bardzo sprawnie zadziałały gminne władze z wójtem Dariuszem Semeniukiem na czele, które nie tylko bardzo szybko przelały na moje konto tzw. pożarowe, ale też zajęły się organizacją zbiórek i nadzorowaniem prac. – Proszę sobie wyobrazić, że już dwa dni po pożarze miałam na domu nowy dach – mówi pani Marlena.

– Zawdzięczam to ludziom, którzy zupełnie bezinteresownie postanowili pomoc mojej rodzinie. Od właściciela Tartaku Żuków dostałam za darmo całą więźbę dachową, dzięki Robertowi Huzarek z firmy Tom-Bud, Krystianowi Szewczyk z firmy Multikompakt oraz Mariuszowi Goławskiemu, który specjalnie wziął urlop w pracy, by mi pomagać na budowie, a także mieszkańcom Korolówki przed śnieżycą nasz dom był już nakryty! Na tym pomoc jednak nie ustała. Wszystkich na pewno tu nie będę w stanie wymienić, ale spróbuję.

Firma Kral z Orchówka zasponsorowała mi całą armaturę łazienkową i kuchenną, Szkoła Podstawowa nr 3 zakupiła instalację elektryczną, którą za darmo położył Tomasz Żelechowski, dużo pieniędzy na dobudowę domu zebrano w MPGK Włodawa, Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej i Międzygminnym Związku Celowym. Stowarzyszenie Piątka Plus zorganizowało świetną pomoc w postaci darów, środków czystości i żywności.

Ogromne słowa podziękowania składam wszystkim mieszkańcom mojej wsi, którzy nie tylko pracowali na budowie, ale też brali czynny udział z zbiórce pieniędzy, dziękuję pani sołtys, radnemu, paniom z Koła Gospodyń Wiejskich, a więc wszystkim, dzięki którym w równo miesiąc mogę wraz z dziećmi cieszyć się domem, który jest teraz o wiele lepszy niż przed pożarem – wylicza ze łzami w oczach kobieta. – Nigdy bym nie pomyślała, że coś takiego jest w ogóle możliwe. Raz jeszcze w imieniu moich dzieci dziękuję wszystkim za okazane serce i pomoc. Jesteśmy waszymi dłużnikami. (bm)