Wielki niepokój na Ceramicznej

Ponad 600 mieszkańców osiedla Rejowiecka podpisało się pod protestem przeciwko budowie wytwórni masy bitumicznej planowanej przy ul. Ceramicznej. Mieszkańcy sugerują, by miasto wskazało inwestorowi inną lokalizację, bo „smrodu asfaltu nie zamknie się w jakimś balonie”. Ich pismo trafiło już do chełmskich urzędników.

Firma „Drogmost” spod Zamościa, na działce po dawnym „Technobudzie” przy ul. Ceramicznej, planuje wybudować wytwórnię masy bitumicznej. Gdy o jej zamiarach dowiedzieli się okoliczni mieszkańcy, rozpoczęli protest przeciwko inwestycji w pobliżu ich domów. Inwestor zapewnił, m.in. na łamach „Nowego Tygodnia”, że nie zrobi niczego, co może zagrażać zdrowiu i życiu ludzi, czy też naturalnemu środowisku. Ale mieszkańcy nie dają wiary tym słowom. Są przekonani, że wydobywający się z wytwórni smród pogorszy warunki do zamieszkania, a także negatywnie wpłynie na ich zdrowie i życie.

Rada osiedla Rejowiecka zwróciła się z pismem do prezydenta Chełma, w którym wnioskuje o „zablokowanie” inwestycji w tym miejscu. Przeciwko budowie wytwórni masy bitumicznej przy ul. Ceramicznej podpisało się ponad 600 mieszkańców osiedla. Listy z podpisami trafiły na biurko prezydenta Jakuba Banaszka.

Mieszkańcy uważają, że lokalizacja wytwórni masy bitumicznej jest „pomyłką”. Zwracają uwagę również na bliskie sąsiedztwo z ogródkami działkowymi i kąpieliskiem „Glinianki”. W pobliżu znajdują się też bloki komunalne i wiele – powstałych przed laty – domów jednorodzinnych.

– Budowaliśmy swoje domy w miejscu, gdzie była cisza, spokój. Nikt nie zatruwał środowiska. Nie chcemy sąsiada, który może zasmrodzić całą okolicę – mówi jeden z mieszkańców.

Ludzie z osiedla Rejowiecka nie wyobrażają sobie, jak mieliby w okresie letnim wietrzyć mieszkania, skoro z wytwórni masy bitumicznej może unosić się smród asfaltu. – Zapewne inwestor będzie tłumaczył, że zainstaluje specjalne filtry i zrobi wszystko, by smrodu nie było, ale w innych miastach, gdzie powstawały fabryki asfaltu, deklaracje były podobne. Tymczasem produkcja ruszyła, a ludzie narzekają na smród. Dlaczego w takim razie inwestor nie wybuduje takiej fabryki przy swoim domu? – mówi nasz czytelnik.

W piśmie do prezydenta mieszkańcy wyrazili nadzieję, że Jakub Banaszek w tej sprawie podejmie odpowiedzialną, rozsądną decyzję i nie wyda inwestorowi zezwolenia na budowę. „Nie oszukujmy się, produkcja będzie przez 24 godziny na dobę a smrodu asfaltu nie zamknie się w jakimś balonie” – napisali mieszkańcy w piśmie do prezydenta.

Protestujący uważają, że odpowiednim miejscem na wytwórnię asfaltu byłaby strefa przemysłowa w okolicy ul. Towarowej. Pismo mieszkańców miało również trafić do wiadomości radnych, ale nie do wszystkich dotarło. Ustalono jednak, że komisja rodziny, zdrowia i ochrony środowiska pochyli się nad tematem na kolejnym posiedzeniu.

Tymczasem w ubiegłym tygodniu przewodnicząca rady osiedla Rejowiecka, Danuta Dąbska, dostała odpowiedź z ratusza na pismo w sprawie inwestycji. Urzędnicy poinformowali, że trwa postępowanie zmierzające do wydania, lub nie, decyzji środowiskowej dla inwestycji. Przewodnicząca Dąbska jest rozczarowana treścią pisma.

– Ta odpowiedź to dyplomacja w każdym calu – mówi Dąbska. – Obszernie opisano w niej zasadę praworządności, procedurę dotyczącą wydawania decyzji środowiskowej. Ale nam chodziło o ustosunkowanie się do konkretnych problemów i obaw, zgłaszanych przez mieszkańców. Jedynie w przypadku naszej sugestii co do lokalizacji przy ulicy Towarowej odpisano, że to słuszna uwaga, wskazując jednocześnie, iż miasto nie ma wpływu na działania wolnorynkowe inwestora przed wydaniem decyzji środowiskowej. My po prostu nie widzimy na naszym osiedlu takiego przedsięwzięcia. Chcemy mieszkać w spokoju, oddychać świeżym powietrzem. Mamy do tego pełne prawo! – dodaje przewodnicząca.

Do tematu na pewno wrócimy. (mo)