Władza dobrze zarabia

Praca w administracji samorządowej na eksponowanych stanowiskach przynosi niemałe dochody. Majątki dyrektorów i kierowników z Woli Uhruskiej do małych z pewnością nie należą. Niemal sto lub więcej tysięcy rocznie zarabiają najważniejsze osoby w urzędzie gminy, ale nawet wójtowi daleko do pensji kierownik miejscowego ośrodka zdrowia.

Wiele powodów do zadowolenia ma wójt Jan Łukasik. Niedawno dostał, bagatela, tysiąc złotych podwyżki, a na koncie ma nieco ponad 40 tys. zł. Ma dom i mieszkanie w sumie wycenione na 285 tys. zł, do tego liche, ponad 24-hektarowe gospodarstwo. Liche, bo warte bardzo niewiele, oczywiście według właściciela, który oszacował je tylko na 190 tysięcy. Wójt jeździ leciwą już Skodą Octavią z 2004 roku , którą trzyma w garażu za 12 tysięcy zł. W 2019 r. Łukasik zarobił nieco ponad 117 tys. zł. Razem z żoną spłaca kredyt w wysokości ok. 30 tys. zł.

Pochwalić się swoim oświadczeniem majątkowym może też sekretarz Mariusz Jachimczuk, który zarobił tylko nieznacznie mniej od swojego szefa. Na jego konto w ubiegłym roku wpłynęło bowiem ponad 105 tys. zł. Sekretarz ma dom i mieszkanie (w sumie 313 tys. zł), 20 tysięcy na koncie i niewielkie gospodarstwo za 10 tysięcy. Spłaca dwa kredyty, w tym jeden hipoteczny.

Do majętnych osób należy również pani skarbnik. Justyna Kędzierawska oszczędziła nieco ponad 20 tysięcy, ma dom za 400 tysięcy i gospodarstwo za 220 tysiecy. W urzędzie zarobiła niemal 95 tysięcy a z umowy zlecenia 20 tysięcy. Główna ksiegowa urzędu jeździ Skodą Octavią z 2010 roku wycenioną na 17 tysięcy. Spłaca dwa kredyty.

Jerzy Brzozowski, dyrektor Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji odłożył niemal 35 tysięcy. Ma też papiery wartościowe za 16 tysiecy. Ma niewielkie mieszkanie za 90 tysięcy i działeczkę wartą 2 tysiące. Za kierowanie GOSiR-em zarobił nieco ponad 58 tysięcy. Jeździ Skodą Fabią za 16 tysięcy. On również spłaca pożyczkę.

Jaki majątek zgromadziła Lidia Ciszewska-Wilkos z Gminnego Zespołu Ekonomiczno-Administracyjnego? Na koncie ma 30 tysiecy euro. Ma dom i mieszkanie warte odpowiednio 170 i 175 tysięcy, działkę rekreacyjną za 150 tysięcy oraz gospodarstwo za 12 tysięcy. Z tytułu umowy o pracę zarobiła 72 tysiące. Jeździ Mazdą CX3 z 2018 roku za 68 tysięcy oraz Mitsubishi Space Starem z tego samego rocznika za 28 tysięcy. Spłaca kredyt hipoteczny.

Ewa Grum, kierownik Gminnej Biblioteki Publicznej odłożyła 92 tysiące. Ma mieszkanie za 90 tysięcy i działkę z garażem za 2 tysiące. W 2019 roku zarobiła 46,5 tysiąca. Jeździ Nissanem Maximą z 2004 roku wartym 11,5 tysiąca.

Mirosław Konieczny, dyrektor Zespołu Szkół zaoszczędził 6 tysięcy. Ma dom za ćwierć miliona i dwie działki (w sumie ponad 15 tys. zł). Dyrektor zarobił 80,5 tysiąca, dodatkowe 11 tysięcy dała mu dieta radnego powiatowego. Konieczny jeździ Audi A6 z 2003 roku za 11 tysięcy.

Przemysław Kuryś, prezes Przedsiębiorstwa Usługowo-Wytwórczego, na koncie ma tysiąc złotych. Dom wycenił na 320 tysięcy, a inną działkę na 50 tysięcy. Zarobił prawie 60 tysięcy. Spłaca dwa kredyty.

186 tysięcy zaoszczędziła Janina Kurzydłowska, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Mieszka w domu wartym 140 tysięcy, ma też niespełna hektarowe gospodarstwo za 32 tysiące. Zarobiła 65 tysięcy.

15 tysięcy ma na koncie dyrektor przedszkola, Dorota Pawłowska. Mieszka w domu za 100 tysięcy, ma też niewielką działkę za 2 tysiące. W przedszkolu zarobiła 44 tysiące, kolejne 10,5 tysiąca na jej konto wpłynęło z tytułu renty.

Kierownik ośrodka zdrowia, Violetta Żylińska ma 130 tysięcy w banku. Swoje mieszkanie wycenia na 205 tysięcy, a gospodarstwo na 20 tysięcy. W POZ zarobiła 190 tysięcy, kolejne 34 tysiące w jednym z chełmskich NZOZ-ów. Pani doktor jeździ Skodą Octavią z 2010 roku wartą 12 tysięcy. (bm)