Wójt Gołębiowski przypomina o Wojsławicach

Powiat chełmski chwali się remontem kolejnych dróg a wójt Wojsławic Henryk Gołębiowski zarzuca władzom powiatu nierówne i niesprawiedliwe traktowanie gmin. – Trudno mi wytłumaczyć przyjezdnym i mieszkańcom, dlaczego drogi gminne są w lepszym stanie niż powiatowe – mówi wójt.

Na profilu facebookowym powiatu chełmskiego regularnie pojawiają się informacje o pozyskaniu pieniędzy na remonty dróg czy zdjęcia z zakończenia realizacji inwestycji np. w Karczunku czy drogi łączącej gminy Sawin i Wierzbica. Pod tą ostatnią informacją, którą pochwalił się na swoim profilu Jarosław Walczuk, przewodniczący rady powiatu chełmskiego, pojawił się komentarz wójta Wojsławic Henryka Gołębiowskiego. Wójt pogratulował remontów, ale przypomniał, że i w jego gminie jest kilkadziesiąt kilometrów dróg powiatowych, które wymagają naprawy.

– Przy tych drogach mają swoje posesje i gospodarstwa mieszkańcy powiatu chełmskiego. Przyjeżdża do nas dużo turystów z całego kraju i z zagranicy. Trudno im wytłumaczyć, dlaczego drogi gminne są w lepszym stanie niż powiatowe. Proszę Cię Jarku, jako Przewodniczącego Rady Powiatu, o zainteresowanie się nierównym i niesprawiedliwym traktowaniem gmin należących do powiatu chełmskiego – napisał wójt Gołębiowski.

Jarosław Walczuk tłumaczy, że powiat w pierwszej kolejności szuka źródeł dofinansowania do inwestycji a te opierają się na pewnych kryteriach, którym powinny odpowiadać drogi. – Analizujemy to i jeśli wiemy, że możemy liczyć na dofinansowanie do remontu danej drogi, wtedy składamy wniosek – mówi. – Wiem, że pomimo wielu remontów wykonanych w poprzedniej i tej kadencji potrzeb jest więcej i każdy z wójtów wskazałby w swojej gminie po kilka dróg, które wymagają naprawy. Ale w pierwszej kolejności składamy wnioski na te drogi, które mają największe szanse na uzyskanie dofinansowania. A sukcesywnie będziemy robić kolejne. Dlatego nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, że gminy traktowane są niesprawiedliwie.

W poprzedniej kadencji staroście Piotrowi Deniszczukowi zarzucano, że gros inwestycji drogowych realizowanych było w jego rodzinnej Wierzbicy i sąsiednim Sawinie. To okręg wyborczy, z którego starosta kandydował do rady powiatu. Deniszczuk wiele razy mówił, że te gminy były przez lata zaniedbane inwestycyjnie. Tymczasem wójt Gołębiowski wyliczył, że w poprzedniej kadencji powiat wyremontował ponad 200 km dróg, czyli średnio po 14-15 km na każdą gminę. – A w gminie Wojsławice w tym czasie wyremontowano zaledwie 5,7 km nawierzchni – mówi. – Stąd moja ocena, że jesteśmy traktowani niesprawiedliwie.

Wójt obala też inne argumenty przewodniczącego Walczuka. – Nasze drogi także spełniają kryteria by starać się o dofinansowanie do ich remontów – mówi. – A już w 2017 roku starosta będąc na jednej z sesji obiecywał wykonać niektóre inwestycje.

Chodzi m.in. o zaledwie 100 metrowy chodnik do Biedronki. – Niestety nie doczekaliśmy się go do dzisiaj – mówi wójt. – Mimo próśb nic nie zrobiono w sprawie remontu mostu w Ostrowie. Urzędnicy przyznają, że nawet nie przygotowali wniosku w tej sprawie

Do wszystkich remontów gmina Wojsławice gotowa była powiatowi dołożyć. – Co z tego skoro powiat nie jest tym zainteresowany – mówi wójt. – Mimo zaproszenia na specjalną sesję rady gminy, którą na wiosnę zorganizowaliśmy z myślą o objechaniu dróg powiatowych, nie pojawił się ani starosta, ani jego zastępca, ani żaden urzędnik powiatu – mówi Gołębiowski. – A z czworga radnych powiatowych reprezentujących nasz okręg, przyjechał tylko Andrzej Zając. (bf)