Wola Uhruska nie ulżyła rolnikom

W związku z rekordowymi cenami żyta, rolnicy z gmin powiatu włodawskiego w przyszłym roku zapłacą wyższy podatek rolny. Stawka podawana przez GUS wzrosła z niespełna 62 zł do 74 zł za kwintal, ale samorządy mają możliwość jej obniżenia. Które gminy skorzystały z takiej opcji, a gdzie rolnicy zapłacą najwięcej?

Horrendalne ceny nawozów, nieobotycznie wysokie ceny oleju napędowego, a ostatnio większe podatki przyprawiają rolników o nieustanny ból głowy. Główny Urząd Statystyczny poinformował niedawno, że średnia cena skupu żyta za okres 11 kwartałów poprzedzających kwartał poprzedzający rok podatkowy 2023 wyniosła 74,05 zł za kwintal.

To aż o 20 proc. więcej niż obecnie, gdy średnia cena skupu żyta wyniosła 61,48 zł. Co się z tym wiąże? Kolejne podwyżki dla rolników. Kilka gmin z powiatu włodawskiego już przyjęło nowe stawki. Najtaniej jest w Hańsku, gdzie większość rady nie zgodziła się na wzrost tego podatku i jako jedyny samorząd ustaliła go na poziomie z tego roku. Nieco więcej zapłacą rolnicy w Urszulinie. Tam średnia stawka w 2023 roku wynosić będzie 65 zł. Najdrożej, bo bez żadnej obniżki jest w Woli Uhruskiej, gdzie radni przyjęli za podstawę do wyliczeń podatku stawkę podaną przez GUS.

W gminach Wyryki, Hanna i Stary Brus wysokość stawek podatkowych na 2023 rok jeszcze nie została przyjęta. – Odnośnie podatku rolnego na pewno przygotuję projekt uchwały obniżający średnią cenę skupu żyta. Dokładne wyliczenia będą wypracowywane na komisjach, ale myślę, że będzie to w granicach sześćdziesięciu kilku złotych za kwintal – mówi Mirosław Torbicz, wójt Wyryk. Podobna historia zapowiada się w Hannie. Władze Starego Brusa od kilku lat przyjmują stawki gusowskie, więc w tym roku również nie planują ich obniżać, ale niewykluczone, że taki projekt pojawi się na sesji ze strony radnych. (bm)