Wraz z dziećmi urośnie las

Jedno z drzewek, dla swojej córki chrzestnej Gabrysi, która urodziła się dokładnie w dniu 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, zasadził świdnicki poseł Artur Soboń

Rodzi się dziecko, zasadź drzewo – w ubiegłą środę świdniccy leśnicy nawiązując do starej, polskiej tradycji, wraz z rodzicami nowo narodzonych dzieci, posadzili drzewa upamiętniające przyjście na świat ich pociech. Przyszły las w ramach ogólnopolskiej akcji „Jedno dziecko, jedno drzewo” wyrośnie przy ul. Krańcowej.


„Jedno dziecko, jedno drzewo” to akcja, którą leśnicy zainicjowali z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Projekt szybko rozprzestrzenił sią na cały kraj, a w ubiegłym tygodniu dołączyli do niej leśnicy ze Świdnika i świdniczanie. I tak, w środę, na skwerze przy ul. Krańcowej w pobliżu stacji Świdnik-Wschód, pod okiem leśników rodzice dzieci urodzonych w tym i ubiegłym roku, sadzili drzewa upamiętniające przyjście na świat swoich pociech, ale również odzyskanie przez Polskę niepodległości.

Mimo fatalnej pogody w akcji wzięło udział kilkadziesiąt rodzin, a towarzyszyli im: Artur Soboń – świdnicki poseł i wiceminister inwestycji i rozwoju, Waldemar Jakson – burmistrz Świdnika oraz Marek Kamola – dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

– Dziś celebrujemy dwa ważne wydarzenia. Pierwszym i najważniejszym są oczywiście narodziny dziecka, a drugim jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Akcja trwa od marca tego roku. Pierwsze drzewka zostały posadzone w marcu w Szczecinku, a na terenie Lubelszczyzny posadzono je już na terenie Muzeum Wsi Lubelskiej, a teraz w Świdniku – tłumaczył Marek Kamola, dyrektor RDLP w Lublinie.

– Zainteresowanie świdniczan dzisiejszą akcją znacznie przekroczyło nasze oczekiwania i możliwości logistyczne, bo chęć zasadzenia drzewek zadeklarowało ok. 80 osób, a my przygotowaliśmy tylko 40 sadzonek. W związku z tym projekt w Świdniku będziemy kontynuować, by każdy chętny mógł wziąć w nim udział – deklarował szef lubelskich leśników.

Przed przystąpieniem do sadzenia drzew głos zabrali również burmistrz Waldemar Jakson oraz wiceminister Artur Soboń, który zabiegał u leśników, aby akcja mogła być zorganizowana właśnie w Świdniku, a jak wyznał dyr. Kamola, on nie dał się długo prosić, bo sam przez lata mieszkał w lotniczym mieście i zaczynał w nim swoją pracę.

– Jestem dziś tutaj w podwójnej roli i ta druga jest zdecydowanie ważniejsza, ponieważ jestem tu jako ojciec chrzestny jednego z dzieci, które dziś dostaną swoje drzewko. Mała Gabrysia urodziła się 11 listopada 2018 roku i myślę, że czasem przyjdzie w to miejsce, aby przyglądać się jak rosną drzewka, jak zmienia się ta część miasta. Mam nadzieję, że wszyscy jesteśmy dumni z takiej akcji – mówi świdnicki poseł.

Każda z 40 posadzonych lip (dedykowane dziewczynkom) i jaworów (dedykowane chłopcom) poświęcona jest jednemu dziecku, co potwierdza stosowny imienny certyfikat. JN