Wykonawcy drodzy, albo ich brak

Galopująca inflacja i z tygodnia na tydzień rosnące ceny usług i materiałów budowlanych sprawiły, że władze gminy Wola Uhruska stanęły przed decyzją, czy dołożyć niemal pół miliona złotych i zacząć budowę Gminnego Centrum Ratownictwa, czy też unieważnić przetarg i poszukać tańszego wykonawcy.

O budowę budynku, w którym siedzibę mieliby strażacy oraz załoga karetki pogotowia, reprezentanci miejscowego OSP postulują od dawna. Gdy władzom gminy udało się pozyskać dofinansowanie na stworzenie Gminnego Centrum Ratownictwa przy ul. Kolejowej, na drodze ku realizacji inwestycji po raz kolejny stanęły pieniądze. – W ubiegłym tygodniu dokonaliśmy otwarcia ofert, które wpłynęły na przetarg – mówi wójt Jan Łukasik. – Zainteresowanie ze strony firm było spore, bo chętnych było cztery czy pięć przedsiębiorstw, ale najniższa oferta o około 450 tys. zł przekraczała nasz budżet.

Teraz rozważamy, czy dołożyć te pieniądze i rozpocząć budowę, czy unieważnić postępowanie i ogłosić kolejny przetarg licząc, że znajdzie się firma, która inwestycję zrealizuje w kwocie bliższej do założonego budżetu, który wynosi 2,8 mln zł. Przyznam, że skłaniamy się ku tej drugiej opcji, ale decyzja jeszcze nie zapadła – tłumaczy Łukasik. Niestety, to nie jedyne jego zmartwienie, bo nie udało się wyłonić wykonawcy budowy aż dwunastu dróg gminnych, na kóre najbardziej liczyli mieszkający przy nich ludzie. – Na ten cel mamy ponad 6 milionów złotych, ale żadna firma nie zgłosiła się do pierwszego postępowania, dlatego wkrótce ogłosimy kolejny przetarg – dodje wójt. (bm)