Z łapami do kontrolerki

Miał napastować ją na oczach pasażerów. Prokuratura postawiła zarzut zmuszenia do tzw. innej czynności seksualnej 39-latkowi, który obmacywał kontrolerkę biletów.

O tym, że w Chełmie wyjątkowo trudno być kontrolerem biletów, pisaliśmy już wiele razy.

– W innych miastach, gdy dochodzi do konfliktu pomiędzy pasażerem i kontrolerem, pozostali pasażerowie zazwyczaj biorą stronę kontrolera. W Chełmie jest inaczej. Dziwi mnie to, bo przecież jazda bez biletu jest łamaniem prawa – skarżyła nam się kiedyś jedna z kontrolerek. I opowiadała, że często spotyka się z agresją.

– Najczęściej są wulgaryzmy. Ale zdarza się też, że kontrolerzy są poszturchiwani lub nawet wypychani z autobusu – opisywała.

Jednak to, co przydarzyło im się w piątek (17 sierpnia), to przekroczenie wszelkich granic. Tego dnia dwie panie kontrolowały autobus linii nr 9. Jechał nim pasażer, który nie miał biletu. Gdy jedna z kontrolerek chciała go wylegitymować, ten rzucił się na nią i zaczął obmacywać. Incydent mieli obserwować inni pasażerowie. Nikt nie zareagował.

39-latek, który napastował kobietę, został zatrzymany przez policję. Usłyszał już zarzut doprowadzenia ofiary do tzw. innej czynności seksualnej. Podejrzany dostał dozór policji, ma także zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną. Został już przesłuchany. Ponoć zeznał, że był taki pijany, że niczego nie pamięta.

Agencja Inkasa „KM”, która prowadzi kontrolę biletów w komunikacji miejskiej w Chełmie, poproszona o komentarz, przesłała nam oświadczenie: „Kontrolerka poinformowała o zaistniałej sytuacji w poniedziałek 20 sierpnia. Opowiedziała o całym zdarzeniu, do którego doszło w autobusie linii numer 9 po godzinie 18. My jako firma kontaktowaliśmy się w tej sprawie z prawnikiem, w celu udzielenia niezbędnego wsparcia naszemu pracownikowi. Od 2013 roku, od kiedy prowadzimy kontrole w komunikacji miejskiej, taki incydent jeszcze nie miał miejsca, a obecność kontrolerek zazwyczaj łagodziła konfliktowe sytuacje”. (mg)