Z siekierą na burmistrza

Gdy urzędnicy i burmistrz Rejowca przyjechali, by uwolnić zaniedbane i przetrzymywane w niewoli zwierzęta gospodarskie, ich właściciel wyskoczył z siekierą. – Za nic nie oddam moich krów. Prędzej się powieszę! – groził mężczyzna.

Mieszkańcy Marysina (gm. Rejowiec) nie mogą już patrzeć na cierpienie krów, cielaków i byków (około 10 sztuk bydła): – Zwierzęta nie mają jedzenia, są trzymane w okropnych warunkach – powinny zostać stamtąd zabrane. Tym bardziej, że w poprzednim roku z głodu zdechło kilka sztuk bydła – mówią.
Okazuje się, że o warunkach, w jakich żyją zwierzęta w jednym z gospodarstw, wsi wszyscy we wsi wiedzą od dawna. Stowarzyszenie Chełmska Straż Ochrony Zwierząt zna sprawę od podszewki.
– To wszystko nie jest takie proste i ciągnie się od kilku lat. Generalnie złe warunki lokalowe pozwalają na odebranie zwierząt właścicielowi, budynek nie ma nawet dachu z prawdziwego zdarzenia. Problemem jest emocjonalny związek tego pana ze swoim bydłem – mówi Mariusz Kluziak z CSOZ. – On je kocha, robi dla nich wszystko. Potrafi całymi dniami wozić siano i buraki cukrowe, aby tylko zwierzęta miały paszę. Ale zwierzęta się rozmnażają. Wszyscy są zgodni, że może dojść do tragedii – dodaje.
Mężczyzna, którego nie stać na utrzymanie zwierząt, nie pozwala nikomu się do nich zbliżyć.
– Rolnik jest strasznie uparty – komentuje Cezary Świerczyński, sołtys Marysina.
Nie radzi sobie, ale odmawia pomocy. Krowy i cielaki są dla niego całym światem. Grozi, że jeżeli ktoś mu je odbierze, powiesi się. Najgorsze jest to, że – co potwierdzają najbliżsi i znajomi – jest do tego zdolny. O tym, jak potrafi być nieobliczalny, przekonali się urzędnicy i burmistrz Rejowca. Gdy przyjechali razem z przedstawicielami firmy, która chciała odkupić od mężczyzny zwierzęta, gospodarz rzucił się na nich z siekierą.
– Ten człowiek jest bardzo agresywny – mówi Tadeusz Górski. – Zrobiliśmy to, co możemy – pomogliśmy wyremontować oborę, zapewniamy paszę, załatwiliśmy niezbędne dokumenty. Ale ten człowiek musi się sam zacząć interesować własnymi zwierzętami – dodaje burmistrz Rejowca. (pc, mg)