Za obietnicami poszła kasa

„Wyborcze czeki”, jak nazywali je niektórzy samorządowcy, rozdawane przez premiera Mateusza Morawickiego wójtom, burmistrzom i prezydentom tuż przed wyborami prezydenckimi, są realizowane. Większość naszych samorządów ma już pieniądze na kontach. I może płacić za rozpoczęte właśnie inwestycje.

Tuż przed lipcowymi wyborami prezydenckimi premier Mateusz Morawiecki zrobił ekspresowy objazd kraju. W każdym powiatowym mieście zorganizowano spotkanie szefa rządu z wójtami, burmistrzami, starostami, którym premier wręczał olbrzymie czeki w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych, czyli pakietu pomocy w ramach walki z kryzysem gospodarczym. Wójtowie chełmskich gmin otrzymali czeki na kwotę od pół miliona do prawie 2 mln zł. Starosta odebrał czek na 8 mln zł a prezydent Chełma – na 12 mln zł. Samorządowcy przyjęli pieniądze z ochotą, ale i wielkim zaskoczeniem. – Nie wiem, na jakiej podstawie wyliczano wysokość tych dotacji, bo nikt nas o nic nie pytał – mówili. – Poza tym nie znamy wytycznych, jak mamy się o to pieniądze ubiegać, bo Fundusz Inicjatyw Lokalnych formalnie jeszcze nie powstał.

Faktycznie, gdy premier rozdawał czeki, nie było jeszcze uchwalonych przepisów dotyczących Funduszu. Z ogólnych informacji można było wywnioskować, że pieniądze mają być przyznawane bez zbędnej biurokracji na podstawie wniosku wójtów do wojewody. Sami wójtowie „hojność” rządu łączyli z kampanią wyborczą. I nic dziwnego, skoro premier rozdawał czeki przed samymi wyborami, podczas spotkań namawiał do głosowania na Andrzeja Dudę a zebrani działacze PiS na wizytę premiera przynieśli transparenty „Duda2020”.

I chociaż wybory minęły, to obietnice nie pozostały puste. Rząd ustalił termin na składanie wniosków o wypłatę pieniędzy z Funduszu. Do 10 sierpnia gminy mogły składać wnioski. A te, które to zrobiły, przed tygodniem dostały już pieniądze na konta. Po 500 tys. zł dostały m.in. gminy Sawin i Dorohusk a ponad 633 tys. zł gmina Siedliszcze.

– Wskazaliśmy we wniosku inwestycje, na jakie zamierzamy przeznaczyć tę dotację. Mogły to być przedsięwzięcia w trakcie realizacji, więc wskazaliśmy nasze drogi – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza. Przyznaje, że cieszy się z każdej dodatkowej złotówki, ale zauważa, że przekazywanie pieniędzy tuż przed wyborami mogło budzić mieszane odczucia.

Na realizowane właśnie inwestycje dotację zamierzają przeznaczyć także gminy Dorohusk i Sawin. – Jesteśmy już po przetargach na remonty ulic Wiosennej i Zamieście, które mają kosztować ponad 600 tys. zł – mówi Wojciech Sawa, wójt Dorohuska. (bf)