Ukradł elektryczny rower, ale najwyraźniej za wcześnie opił łup, bo jeszcze tego samego dnia wpadł w ręce policji. Wszystko przez to, że jechał wężykiem skradzionym jednośladem, co zwróciło uwagę mundurowych.
Zdarzenie miało miejsce w minioną niedziele, po godzinie 14:00. W trakcie patrolu na jednej z ulic Włodawy policjanci zauważyli rowerzystę, który nie trzyma toru jazdy. Po zatrzymaniu cyklisty wyczuli od niego woń alkoholu. Okazało się, że 51-latek ma ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Za popełnione wykroczenie ukarano go mandatem karnym.
– W trakcie czynności policjanci ustalili, że to nie jedyne przewinienie 51-latka, bo okazało się, że rower elektryczny, którym poruszał się zatrzymany został kilka godzin wcześniej skradziony z lubelskiej giełdy. Wartość roweru to ponad 2 000 złotych – mówi aspirant sztabowy Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie.
Dziś mężczyzna usłyszy zarzuty dotyczące kradzieży mienia. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Rd, źródło i fot. KPP we Włodawie


















![IV LIGA. Dwie przegrane w kolejce [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/motor-ii-lublin_-start-krasnystaw_bas-1-218x150.jpg)



![NOSG rośnie w siłę [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/nosg-80x60.jpg)






![IV LIGA. Dwie przegrane w kolejce [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/motor-ii-lublin_-start-krasnystaw_bas-1-324x400.jpg)
