Zakpił z kandydatów, zasłynął na całą Polskę

Obiecał na naszych łamach po tysiąc zł tygodniowo na każde dziecko, w tym poczęte, po 2700 zł za „szóstkę” na świadectwie, metro w Chełmie i tunel pod górką. Grzegorz Gorczyca obnażył festiwal wyborczych obietnic. I niestety wielu mu uwierzyło. Z chełmskiej kampanii śmieje się cała Polska.

Grzegorz Gorczyca swoją „ofertą” przebił wszystkich dotychczasowych kandydatów, którzy stanęli w szranki o fotel prezydenta Chełma. Idąc w ślad za Jakubem Banaszkiem z Prawa i Sprawiedliwości, obiecał bezpłatną komunikację miejską dla wszystkich mieszkańców. Od siebie dołożył jeszcze darmowe przejazdy taksówkami.

Zapowiedział też, że da więcej niż kandydatka PSL, Justyna Manasterska-Raszka. Ta zobowiązała się, że uzupełni program 500+ i podaruje chełmskim rodzinom pieniądze także na pierwsze dziecko. A Gorczyca da nie tylko na pierwsze, ale na każde. – W tym także poczęte – pisze w swoim programie wyborczym. I nie będzie to kwota 500, ale 1000 zł!

Młodym mieszkańcom miasta, podobnie jak Dariusz Grabczuk, zaproponował działki budowlane. Odsprzeda je taniej od kandydata PO – nie za złotówkę, ale za 50 groszy. Co więcej, na tych od Gorczycy będą stały nowe domy.

Poszedł też o krok dalej od urzędującej prezydent Agaty Fisz, która zapowiedziała 1000 zł dla każdego maturzysty za zdany egzamin dojrzałości. Gorczyca zapłaci za oceny na świadectwach wszystkich chełmskich uczniów. Każda „piątka” będzie warta 1700 zł, a „szóstka” 2700 zł.

Przedstawił również swoje własne, nowatorskie propozycje. Obiecał zbudować w Chełmie metro, port i terminal przeładunkowy na Uherce oraz całoroczny stok narciarski…

Wielka ściema

Wszystko to zapowiedział w ogłoszeniu zamieszczonym w ostatnim wydaniu „Nowego Tygodnia”, łudząco przypominającym reklamę wyborczą. A dopiero w kolejnym, dwie strony dalej, przyznał się, że jego program to „wielka ściema”, w przeciwieństwie do wycieczek organizowanych przez Chełmski Klub Podróżników, na które serdecznie zaprasza wspólnie ze Stowarzyszeniem WeRwA, którego jest prezesem.

– Reklamując się, pozwoliłem sobie nieco zażartować z kandydatów na prezydenta Chełma, którzy wręcz prześcigają się w obietnicach składanych mieszkańcom – mówi Gorczyca. – Nie spodziewałam się jednak, że zrobi się z tego taki szum.

Bo rzeczywiście, o umieszczonej na naszych łamach reklamie pisało mnóstwo ogólnopolskich portali, w tym m.in. Fakt, Rzeczpospolita, Wirtualna Polska, Interia, Gazeta.pl, Do Rzeczy, Na Temat i Portal Samorządowy.

A co na to nasi „prawdziwi” kandydaci, którzy, prześcigając się w pomysłach na przyciągnięcie do siebie wyborców, dostali prztyczka w nos?

– Gratuluję panu Gorczycy pomysłu. Rzeczywiście jego obietnice byłyby trudne do zrealizowania i osobiście nigdy bym ich mieszkańcom nie złożył, ale bezpłatna komunikacja miejska jest jak najbardziej możliwa – śmieje się J. Banaszek.

Quasi-programu gratuluje też Gorczycy D. Grabczuk i J. Manasterska-Raszka.

Z kolei A. Fisz komentuje: – Super, zarówno pod względem pomysłu na promocje działań stowarzyszenia, jak i rozluźnienia atmosfery wyborczej. Z drugiej strony ogłoszenie pokazuje wprost, że bez wskazania faktycznych i realnych źródeł finansowania, lub rzeczywistych kosztów, jakie spadną na mieszkańców, można obiecywać wszystko – przyznaje prezydent.

Ciemny lud to kupi

W tym całym rozgłosie Gorczyca przyznaje, że jest jedna rzecz, która go smuci.

– Moje ogłoszenie obnażyło nie tylko działania polityków. Okazuje się, że nie tyle śmieszna, co przykra, jest także naiwność wyborców. Byłem przekonany, że nikt nie uwierzy w takie brednie. Niestety. Wiele osób się nabrało, w tym wyborców, dziennikarzy, a nawet polityków. To smutne, że można opowiadać najgorsze głupoty, a cześć ludzi w to wierzy. Polityk, którego bardzo nie lubię, Jacek Kurski, miał rację, że przynajmniej część „ciemnego ludu to kupi” – dodaje Gorczyca. (mg)