Zapłacą jak za pobyt w luksusowym hotelu

Dyrekcja chełmskiego szpitala zamierza walczyć z procederem pozostawiania starszych pacjentów na oddziałach. Nasila się to w czasie świąt i sezonów urlopowych i jest dużym obciążeniem finansowym dla lecznicy. W innych szpitalach problem już dawno rozwiązano, naliczając ogromne opłaty za pobyt – od 200 zł wzwyż za dobę.

Szpital rozliczany jest z wyniku finansowego a na ten wpływ mają przede wszystkim zrealizowane procedury na poszczególnych oddziałach.

– Czasami dochodzi do paradoksów, jak np. na III oddziale wewnętrznym, który spełnia de facto warunki zakładu opiekuńczo-leczniczego – mówi Kamila Ćwik, dyrektor chełmskiego szpitala. – Oddział ma obłożenie na poziomie 105 proc. a wyrabia zaledwie 60 proc. kontraku, przez co jest na minusie.

Dlaczego? Na oddział trafiają pacjenci z określoną jednostką chorobową. Po krótkim pobycie dana osoba zostaje wyleczona lub podleczona z choroby, z którą na oddział trafiła. Ale wielu pacjentów z racji swojego podeszłego wieku ma wiele współwystępujących chorób i pozostaje na oddziale. Rodziny nie kwapią się, by ich zabrać, bo uważają, że nie mają warunków do opieki albo że sami nie są w stanie się nimi zająć.

– A NFZ wypłaca szpitalowi pieniądze za konkretne procedury na pacjenta, a nie za długość jego pobytu – mówi K. Ćwik.

Zdarzały się przypadki, że pacjenci „zalegali” w szpitalu miesiącami. Rekordzista spędził na oddziale prawie rok, zanim w końcu, po interwencji naszej redakcji, jedna z chełmskich gmin zgodziła się skierować go do domu pomocy społecznej. Gminy nie kwapią się do tego, bo muszą pokrywać część kosztów pobytu takich pacjentów. Ale sam proceder „podrzucania” chorych, często starszych dziadków albo rodziców nasila się w okresie świątecznym i w czasie sezonu urlopowego.

– W tej chwili mamy około 40 pacjentów, którzy zostali wyleczeni z chorób, które były powodem ich przyjęcia do szpitala a nadal tu przebywają – mówi dyrektor. – A to dla nas ogromne obciążenie.

Okazuje się, że szpital ma możliwość walki z tym procederem. Robią już tak inne placówki. Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej naliczają opłaty za pobyt takich pacjentów. To jest droższe od pobytu np. w dobrym hotelu.

– Takie opłaty zaczynają się od 200 zł za dobę – mówi Mariusz Kowalczuk, zastępca dyrektora ds. administracyjnych. – Cena zależy od tego, na jakim pacjent znajduje się oddziale i jakie czynności musi przy nim wykonywać personel.

Już dzisiaj część pacjentów opłaca swój pobyt w szpitalu. 70 proc. emerytury lub renty płacą chorzy za pobyt w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym i Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym. Na pierwszym jest 50 a na drugim 29 łóżek. – Brakuje miejsc, a chętnych jest coraz więcej, dlatego planujemy rozwinąć tę działalność – mówi dyrektor Ćwik.

Po remoncie budynku starego szpitala powstanie dodatkowych 20 miejsc na ZPO. Dyrekcja szpitala chce też szukać możliwości otworzenia oddziału geriatrycznego. Kiedyś geriatrię w chełmskim szpitalu próbował otworzyć dyrektor Sławomir Sawulski. Ostatecznie nie udało mu się znaleźć specjalistów, by zapewnić obsadę i pozyskać kontrakt dla oddziału. (bf)