Zapłacą więcej, ale mniej niż sąsiedzi

Od nowego roku mieszkańcy Siedliszcza zapłacą więcej za śmieci. Po kieszeni dostaną zwłaszcza ci, którym nie chce się ich segregować. Pomimo podwyżek stawki w Siedliszczu są niższe niż w innych gminach w powiecie. Podobnie jest z podatkiem rolnym.

Większości gmin decyduje się na podniesienie stawek opłat za odbiór śmieci, bo wpływy nie pokrywają rosnących kosztów. Gmina Siedliszcze dołożyła do śmieci w ubiegłym miesiącu prawie 60 tys. zł. – Śmieci jest coraz więcej i to się nie bilansuje – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza.

Do tej pory mieszkańcy płacili 12 zł za tzw. małe gospodarstwo domowe, czyli liczące jednego mieszkańca. Pozostali, niezależnie od liczby osób w rodzinie, płacili 24 zł. Nawet mimo wprowadzonych podwyżek stawki są sporo niższe niż w sąsiednich gminach. Radni uchwalili, że od małego gospodarstwa pobierana będzie opłata w wysokości 18 zł a od dużego 36 zł. Jednak rzeczywiste koszty mogą być niższe. Właściciele domów, którzy zgłoszą kompostowanie bioodpadów, zapłacą odpowiednio 3 i 6 zł mniej (czyli 15 i 30 zł). Ogromne podwyżki czekają na tych, którym nie będzie chciało się segregować śmieci. Małe gospodarstwa zapłacą 72 zł a duże aż 144 zł miesięcznie. – Specjalnie podnieśliśmy te stawki tak mocno, żeby zmobilizować mieszkańców do segregowania odpadów, bo to obniża koszty wywozu śmieci – mówi H. Zonik.

Właściciele domków letniskowych zapłacą według nowych stawek po 200 zł ryczałtowej opłaty za rok. Ale jeśli nie zdecydują się na segregowanie, opłata wzrośnie dwukrotnie.

Radni uchwalili też podatek rolny na nadchodzący rok. Podana przez GUS średnia cena skupu żyta, na podstawie której ustalany jest podatek, została obniżona z 74,05 zł do 60 zł za kwintal. (bf)